Łukasz Płoszajski ledwo uniknął wypadku. "Dziś mogłem ZGINĄĆ pod kołami"
Niebezpieczne zdarzenie z udziałem Łukasza Płoszajskiego mogło skończyć się dramatem. Aktor opisał w sieci moment, w którym niemal znalazł się pod kołami autobusu i zaapelował do fanów o większą ostrożność.
Łukasz Płoszajski to popularny aktor znany z roli Artura Kulczyckiego w serialu "Pierwsza miłość", odnosi sukcesy nie tylko w aktorstwie. Zaskakuje umiejętnościami mentalisty, prowadząc na YouTube kanał "Haker umysłu".
Nerwy i stres za kulisami "TzG": Natsu uciekła po nieudanym występie
Jego droga zawodowa jest znacznie szersza niż tylko udział w "Pierwszej miłości". Poza telewizją angażuje się w projekty rozwoju osobistego, tworząc spektakle, które łączą teatr z nowoczesnymi technikami mentalnymi. Płoszajski w 2022 roku wziął nawet udział w "Tańcu z gwiazdami". Jego przygoda w programie nie potrwała za długo, ponieważ aktor odpadł już w pierwszym odcinku.
Łukasz Płoszajski o krok od tragedii
Łukasz Płoszajski przekazał dziś swoim fanom niepokojące wieści. Aktor opublikował w mediach społecznościowych wpis, w którym opisał bardzo groźną sytuację, do której doszło na parkingu. Jak przyznał, tylko kilka centymetrów dzieliło go od poważnego wypadku.
Dziś mogłem zginąć pod kołami autobusu. Uratowało mnie może 10 centymetrów. Bo ktoś czegoś nie dopełnił, bo ja nie spodziewałem się na parkingu autobusu, bo kierowca mnie zauważył i wyhamował, bo miałem szczęście.
Aktor nie ukrywa, że całe zdarzenie dało mu sporo do myślenia. W swoim wpisie zwrócił się też do obserwatorów z ważnym apelem o ostrożność.
Uważajcie na siebie, bo nigdy nie wiadomo co, kiedy i gdzie nas spotyka. Gdyby ten kierowca patrzył w telefon, albo w drugą stronę, nie napisałbym już tego postu.
Na szczęście wszystko skończyło się jedynie na ogromnym strachu. W komentarzach pod postem fani szybko zaczęli przesyłać aktorowi słowa wsparcia i ulgi, że nie doszło do tragedii.