Macademian Girl chciała 1,5 miliona złotych za reklamy na Instagramie, mając KUPIONYCH FOLLOWERSÓW?! Blogerka zapowiada, że idzie do sądu

Przedstawiciel agencji promującej influencerów "zdemaskował" celebrytkę w filmiku zamieszczonym na YouTube. Macademian Girl twierdzi, że to pomówienie...

Macademian Girl oskarża youtubera o pomówienie
Źródło zdjęć: © Instagram.com

Bycie influencerem to jedna z najbardziej pożądanych "fuch" w dzisiejszych czasach. Osoby, które mogą pochwalić się sporą liczbą obserwujących w mediach społecznościowych oraz dużym zaangażowaniem fanów, zgarniają na współpracach z markami wielkie pieniądze. Coraz częściej zdarza się, że gwiazdki sieci dokupują sobie followersów, by zyskać w oczach potencjalnych reklamodawców. Kłamstwo ma jednak krótkie nogi.

Obecnie bardzo łatwo zweryfikować liczbę "podejrzanych" kont. Zajmują się tym liczne agencje zrzeszające i reprezentujące influencerów. Przedstawiciel jednej z nich, Bartek Sibiga, opublikował na YouTube filmik, w który prześwietla konta gwiazd pod kontem ich autentyczności. Na pierwszy strzał poszła Macademian Girl, która, jak wyznał CEO firmy, "w zeszłym roku wyceniła się u nas na kampanię na 1,5 mln złotych" (!!!).Tymczasem z badań youtubera wynika, że blogerkę obserwują w większości boty i spamerzy, a stopień zaangażowania jej fanów wynosi jedynie 3%.

Czy to oznacza, że blogerka oszukuje sponsorów, z którymi nawiązuje współprace? Poprosiliśmy Macademian o komentarz w sprawie filmiku. Jej menedżerka wystosowała specjalne oświadczenie, w którym przekonuje, że gwiazda złożyła już pozew do sądu.

"Został złożony pozew skierowany przeciwko agencji promującej influencerów, której właścicielem i prezesem zarządu jest jeden z autorów pomawiających publikacji. Na drodze sądowej rozstrzygane są obecnie pozwy dotyczące m.in naruszenia zasad uczciwej konkurencji i tajemnicy przedsiębiorstwa oraz naruszenia dóbr osobistych. W toku są sprawy zarówno z powództwa karnego jak i cywilnego. Dochodzą do nas także informacje o innych nieuczciwych praktykach tej agencji, w związku z czym planujemy podjąć dalsze działania prawne" - mówi nam Natalia Szałkowska-Sikora.

"Głęboko wierzymy, że wiarygodność i sukces mojej Klientki budowane latami to najlepsza obrona przez tego typu atakami. Promowanie się na medialnych konfliktach i polityce hejtu jest niezgodne z naszą etyką, dlatego do czasu uzyskania sądowych wyroków w wyżej wymienionych sprawach to jedyne oświadczenie w tej sprawie" - dodała.

Komu wierzycie?

Obraz
© Instagram.com
Obraz
© Youtube.com
Obraz
© Instagram.com
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą