Magda Linette zamroziła jajeczka. "Szukałam polisy gwarancyjnej, która zdjęłaby ze mnie presję tykającego czasu"

Magda Linette poddała się zabiegowi zamrożenia jajeczek. W rozmowie z magazynem "Wysokie Obcasy" 34-letnia tenisistka wyjaśniła, że szukała sposobu, który pozwoliłby jej przestać odczuwać presję związaną z założeniem rodziny.

Magda Linette zamroziła jajeczka Magda Linette zamroziła jajeczka
Źródło zdjęć: © AKPA
Szumeralda

Magda Linette jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych i utytułowanych polskich tenisistek. 34-latka regularnie występuje na najważniejszych turniejach, a na swoim koncie ma między innymi półfinał wielkoszlemowego Australian Open w 2023 roku oraz deblowy półfinał French Open w 2021 roku.

[TYLKO NA PUDELKU] Kevin Mglej odpowiada hejterom: "nie są to osoby UPRAWNIONE DO KOMENTOWANIA naszego życia" [WIDEO]

Magda Linette zamroziła jajeczka

Niedawno Magda Linette udzieliła wywiadu magazynowi "Wysokie Obcasy", a podczas rozmowy nie stroniła od tematów osobistych. Opowiedziała między innymi o tym, że zdecydowała się na zamrożenie jajeczek. Tenisistka zdradziła, że pomysł zrodził się po rozmowach z koleżanką po fachu, Sloane Stephens, która także poddała się temu zabiegowi. 34-latka podkreśliła, że szukała sposobu, który pozwoliłby jej nie odczuwać presji czasu związanej z założeniem rodziny.

Jeśli chodzi o perspektywę założenia rodziny, to była ta sama historia. W pewnym momencie zorientowałam się, że mam na to limit czasowy, którego nie chciałabym przegapić. Zaczęłam się zastanawiać, jak mogę grać dalej ze spokojną głową i jednocześnie nie stracić szans na macierzyństwo. Szukałam polisy gwarancyjnej, która zdjęłaby ze mnie presję tykającego czasu i pozwoliła być dalej w 100 proc. zmotywowaną i skupioną na grze - wyznała.

W dalszej części rozmowy Linette przyznała, że nie wie, jak długo jeszcze potrwa jej kariera sportowa. Wspomniała o tym, że zamierza słuchać swojego ciała. Przy okazji wróciła do tematu założenia rodziny i stwierdziła, że ze względów finansowych nie należy do tego grona zawodniczek, które mogą sobie pozwolić na przerwę związaną z macierzyństwem.

Na razie mój tenis wygląda nieźle, więc mogę o nim dalej myśleć, ale mam też czas na inne rzeczy. Daję sobie na wszystko szansę. Biologię oszukasz tylko do pewnego stopnia. Jest jeszcze kwestia finansowa. Są zawodniczki, które mają taki ranking i poduszkę finansową, że mogą sobie pozwolić na to, żeby zrobić przerwę. Po powrocie dostaną np. dziką kartę, stać je też na zabranie dodatkowych osób do opieki nad dzieckiem - wyznała.

W tej samej wypowiedzi wspomniała też o problemach z połączeniem życia rodzinnego i dalszej kariery sportowej. Przyznała, że gdyby została matką, trudno byłoby jej się skupić na tenisie.

Ja jestem jedną z tych, które takiej swobody do końca nie mają, też dlatego, że nie wyobrażam sobie, żebym miała urodzić dziecko i wrócić na tzw. tour i dalej w 100 proc. poświęcać się tenisowi. Jestem pewna, że w takiej sytuacji cała moja energia kierowałaby się ku rodzinie i nie byłabym już w stanie grać na takim poziomie, który by mnie zadowalał. Nie lubię robić rzeczy na pół gwizdka i też powiedzmy sobie szczerze, że nie jestem tak dobra, żeby wygrywać, nie grając na maksimum swoich możliwości - stwierdziła.

Magda Linette
Magda Linette © AKPA
 Magda Linette
Magda Linette © AKPA
Magda Linette
Magda Linette © AKPA
Magda Linette
Magda Linette © Instagram
Magda Linette
Magda Linette © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą