Magdalena Wójcik już od dekad jest obecna na polskiej scenie, a swoją aktorską ścieżkę rozpoczynała od występów na deskach prestiżowego Teatru Ateneum. Choć widzowie doskonale znają ją z licznych ról serialowych, to największą popularność przyniosła jej postać Beaty w telenoweli "Klan". Trzynaście lat temu aktorka zastąpiła w tej kultowej roli Dorotę Naruszewicz i z miejsca zaskarbiła sobie sympatię widzów.
WIDEOJulia Majchrzak doświadczyła KSENOFOBII w "Love Island": "CZUŁAM SIĘ REPREZENTANTKĄ POLSKI. Brakuje Polaków w brytyjskich mediach" (WIDEO)
20 września gwiazda celebruje swoje 57. urodziny. Mimo upływu lat Wójcik nie zwalnia tempa w życiu zawodowym - nie porzuciła swojej wielkiej pasji, jaką jest teatr, i wciąż można ją oglądać w spektaklach wystawianych w stołecznym Teatrze Kamienica.
Magdalena Wójcik i choroba. "Musiałam przejść operację serca"
Zanim jednak Magdalena Wójcik mogła w pełni cieszyć się życiem i pracą, musiała zmierzyć się z potężnym kryzysem. Dekadę temu jej życie zawisło na włosku z powodu bardzo poważnych problemów zdrowotnych. Wójcik długo dusiła w sobie te traumatyczne doświadczenia - dopiero dwa lata temu postanowiła otworzyć się na ten temat. Podczas branżowej imprezy zdradziła, że diagnoza brzmiała dramatycznie.
W 2015 r. musiałam przejść operację serca. Lekarka powiedziała mi wprost: "Może pani nie dożyć 65. roku życia". No więc dobrze, raz kozie śmierć. Gdyby nie to, nie zdecydowałabym się, a wiedziałam, że muszę
Decyzja o położeniu się na stole operacyjnym nie należała do łatwych, zwłaszcza że zabieg był niezwykle ryzykowny i wyczerpujący dla organizmu. Mimo początkowego przerażenia, aktorka do dziś wspomina pobyt w szpitalu z ogromnym wzruszeniem.
Poznałam wspaniałych ludzi, zaopiekowano się mną. Wspominam operację, na którą tak ciężko było się zdecydować, jako jedną z najpiękniejszych rzeczy w moim życiu. Wokół mnie chodziły anioły. To była ciężka operacja, sześć godzin trwała. Miałam krążenie pozaustrojowe, różne rzeczy się zdarzają
ZOBACZ: TYLKO NA PUDELKU: Wiemy, kiedy Agnieszka Kaczorowska wróci do "Klanu". Ile straci na urlopie?
Przejście tak skomplikowanego zabiegu całkowicie przewartościowało światopogląd Magdaleny Wójcik. Moment przebudzenia się na sali pooperacyjnej aktorka porównała do ponownego przyjścia na świat.
Jak otworzyłam oczy, to poczułam, że urodziłam się na nowo. I teraz nareszcie zaczynam doceniać życie i zaczynam się nim cieszyć
Choć po tych przejściach aktorka znacznie rzadziej bywa na salonach, od czasu do czasu robi wyjątki. Dwa lata temu przy okazji urodzin gościła w studiu "Dzień Dobry TVN", gdzie przyznała, że choć obecnie mierzy się z chorobą Hashimoto, jej najważniejszy narząd działa już bez zarzutu.
W tej chwili moje serducho pracuje jak dzwon