Magdalena Wójcik w przeszłości usłyszała od lekarki, że "MOŻE NIE DOŻYĆ 65. roku życia". Na co chorowała gwiazda?

Magdalena Wójcik, uwielbiana przez widzów Beata z serialu "Klan", 20 września obchodzi swoje 57. urodziny. Choć na ekranie od lat zaraża optymizmem, w życiu prywatnym musiała stoczyć dramatyczną walkę o własne zdrowie. Dekadę temu aktorka przeszła niezwykle skomplikowaną operację serca, o której zdecydowała się opowiedzieć dopiero dwa lata temu. Jak sama przyznała, lekarze nie pozostawili jej wówczas żadnych złudzeń.

Magdalena Wójcik usłyszała, że może nie dożyć 65 latMagdalena Wójcik usłyszała, że może nie dożyć 65 lat
Źródło zdjęć: © AKPA
Zulaz

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Magdalena Wójcik już od dekad jest obecna na polskiej scenie, a swoją aktorską ścieżkę rozpoczynała od występów na deskach prestiżowego Teatru Ateneum. Choć widzowie doskonale znają ją z licznych ról serialowych, to największą popularność przyniosła jej postać Beaty w telenoweli "Klan". Trzynaście lat temu aktorka zastąpiła w tej kultowej roli Dorotę Naruszewicz i z miejsca zaskarbiła sobie sympatię widzów.


WIDEO
Julia Majchrzak doświadczyła KSENOFOBII w "Love Island": "CZUŁAM SIĘ REPREZENTANTKĄ POLSKI. Brakuje Polaków w brytyjskich mediach" (WIDEO)

20 września gwiazda celebruje swoje 57. urodziny. Mimo upływu lat Wójcik nie zwalnia tempa w życiu zawodowym - nie porzuciła swojej wielkiej pasji, jaką jest teatr, i wciąż można ją oglądać w spektaklach wystawianych w stołecznym Teatrze Kamienica.

Magdalena Wójcik i choroba. "Musiałam przejść operację serca"

Zanim jednak Magdalena Wójcik mogła w pełni cieszyć się życiem i pracą, musiała zmierzyć się z potężnym kryzysem. Dekadę temu jej życie zawisło na włosku z powodu bardzo poważnych problemów zdrowotnych. Wójcik długo dusiła w sobie te traumatyczne doświadczenia - dopiero dwa lata temu postanowiła otworzyć się na ten temat. Podczas branżowej imprezy zdradziła, że diagnoza brzmiała dramatycznie.

W 2015 r. musiałam przejść operację serca. Lekarka powiedziała mi wprost: "Może pani nie dożyć 65. roku życia". No więc dobrze, raz kozie śmierć. Gdyby nie to, nie zdecydowałabym się, a wiedziałam, że muszę

- wyznała w wypowiedzi cytowanej przez Plotka.

Decyzja o położeniu się na stole operacyjnym nie należała do łatwych, zwłaszcza że zabieg był niezwykle ryzykowny i wyczerpujący dla organizmu. Mimo początkowego przerażenia, aktorka do dziś wspomina pobyt w szpitalu z ogromnym wzruszeniem.

Poznałam wspaniałych ludzi, zaopiekowano się mną. Wspominam operację, na którą tak ciężko było się zdecydować, jako jedną z najpiękniejszych rzeczy w moim życiu. Wokół mnie chodziły anioły. To była ciężka operacja, sześć godzin trwała. Miałam krążenie pozaustrojowe, różne rzeczy się zdarzają

- wspominała.

Przejście tak skomplikowanego zabiegu całkowicie przewartościowało światopogląd Magdaleny Wójcik. Moment przebudzenia się na sali pooperacyjnej aktorka porównała do ponownego przyjścia na świat.

Jak otworzyłam oczy, to poczułam, że urodziłam się na nowo. I teraz nareszcie zaczynam doceniać życie i zaczynam się nim cieszyć

- przyznała.

Choć po tych przejściach aktorka znacznie rzadziej bywa na salonach, od czasu do czasu robi wyjątki. Dwa lata temu przy okazji urodzin gościła w studiu "Dzień Dobry TVN", gdzie przyznała, że choć obecnie mierzy się z chorobą Hashimoto, jej najważniejszy narząd działa już bez zarzutu.

W tej chwili moje serducho pracuje jak dzwon

- podsumowała uspokajająco.
Magdalena Wójcik
Magdalena Wójcik © AKPA
Magdalena Wójcik
Magdalena Wójcik © AKPA
Magdalena Wójcik
Magdalena Wójcik © AKPA
Magdalena Wójcik
Magdalena Wójcik © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą