Maja Rutkowski odpala się na produkcję "Królowej przetrwania", bo została WYŚMIANA: "Jestem ZAŻENOWANA" (WIDEO)
Po premierze "Królowej przetrwania" Maja Rutkowski wyraziła niezadowolenie z montażu programu. Według niej, emisja przedstawia ją w niekorzystnym świetle, co wywołało frustrację i złość. Celebrytka przykuła uwagę widzów nietypową autoprezentacją - zamiast opowiadać o sobie, większość czasu poświęciła na komplementowanie swojego męża.
W pierwszym odcinku nowego sezonu "Królowa przetrwania", który zadebiutował 4 marca na antenie TVN, widzowie mogli zobaczyć Maję Rutkowski w nietypowej sytuacji. Jej wejście, skupione na wychwalaniu męża Krzysztofa Rutkowskiego, wzbudziło szerokie reakcje.
Maja Rutkowski zażenowana montażem Królowej Przetrwania. „Najbardziej znany Polak po papieżu i prezydencie? To Rutkowski”
Podczas rozmowy z JastrzabPost, Rutkowski wyraziła swoje rozczarowanie całą sytuacją. Jej zdaniem wybór krótkich fragmentów, zamiast pełnej dwugodzinnej prezentacji, nie oddawał rzeczywistości.
Trochę jestem tą zapowiedzią i przedstawieniem mnie zawiedziona, bo nagrywaliśmy to około 2 godziny, a tam są tylko sekundy. Trochę, a nawet nie trochę, bo bardzo mi się nie podobało… (…) Ale rozumiem, to jest program rozrywkowy. (…) Bardzo mi się nie podoba moja prezentacja, bo dużo tam powiedziałam, a trochę zostałam wyśmiana.
Jak przyznała, montaż odegrał kluczową rolę w tym, jak została ukazana. Podkreśliła, że nagrywała materiał w stanie zmęczenia, co mogło wpłynąć na jej przejęzyczenia. Uczestniczka uważa, że te właśnie fragmenty zostały celowo wyeksponowane.
Nie gniewam się, ale powiem, że jestem rozczarowana i zażenowana. (...) Jest mi przykro po prostu… Myślę, że to jest nie fair.
Jednym z kluczowych momentów był fragment dotyczący popularności jej męża.
Od ponad 30 lat jest pierwszy rozpoznawany papież, prezydent i Krzysztof Rutkowski. Więc ta popularność jest naprawdę duża.
Rutkowski zaznaczyła, że jej słowa nie były przypadkowe i zasługują na pełne zrozumienie.
Wierzycie jej?