Małgorzata Godlewska recytuje "Modlitwę Polaka" z "Dnia świra"

Zrozumiała w końcu, że śpiew to nie najlepszy kierunek?

Obraz
Źródło zdjęć: © Facebook.com | pudelek.pl

Małgorzata Godlewska zyskała popularność dzięki masakrowaniu świątecznych przebojów w towarzystwie siostry. Siostry Godlewskie śpiewały z charakterystyczną manierą, którą cechuje teatralne otwieranie otworu gębowego w celu wydobycia dźwięku. Niestety, choć jęki Godlewskich trudno nazwać śpiewaniem, udało im się znaleźć miejsce na obrzeżach show biznesu, które gwarantuje im darmowe produkty podrzędnych marek i usługi nierenomowanych salonów urody.

Esmeralda Godlewska wcześniej niż siostra zorientowała się, że jej umiejętności wokalne oscylują wokół zera i porzuciła nadzieje na zostanie piosenkarką. Zamiast tego zbiera bęcki w oktagonie podczas gal Fame MMA. Przynajmniej za każdego siniaka zarabia konkretne pieniądze.

Małgorzata wciąż liczy na tantiemy z ZAiKS-u i z oślim uporem walczy o miejsce na OLiS-ie. Na szczęście na razie jedynie coverami. Wygląda to mniej więcej tak, że raz Małgorzata Godlewska masakruje polski szlagier, raz fani masakrują ją.

Na szczęście przyszedł czas na jesienną refleksję, dzięki której Małgorzata zaczęła rozumieć, że dla osób z jej talentem nie ma miejsca na muzycznej scenie w Polsce. Postanowiła wykorzystać niszę i zająć się... recytacją. Tym razem na warsztat wzięła Modlitwę Polaka z Dnia Świra.

Trudno powiedzieć, co Małgosi wychodzi gorzej: udawanie Edyty Górniak czy aktorów z filmu Koterskiego. Oceńcie sami.

Źródło artykułu: pudelek.pl
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą