Małgorzata Kożuchowska o Kościele i księżach: "Uważam, że są rzeczy, które TRUDNO WYBACZYĆ"
Małgorzata Kożuchowska odniosła się w najnowszym wywiadzie do tematu religii oraz swojego stosunku do współczesnego Kościoła. Aktorka, wychowana w katolickim domu, przyznała, że mimo chwil zwątpienia i wewnętrznego sprzeciwu wobec wiary, pozostaje ona istotnym elementem jej życia.
Małgorzata Kożuchowska od lat uchodzi za jedną z najbardziej szanowanych i rozpoznawalnych polskich aktorek, niezmiennie utrzymując silną pozycję w rodzimym show-biznesie. Sympatię widzów zdobyła dzięki rolom w takich produkcjach jak "Kiler", "M jak miłość", "Prawo Agaty" czy "Druga szansa". Niedawno można ją było oglądać w tytułowej roli w dobrze przyjętym serialu Netfliksa "Aniela", a także w nowych odcinkach "Rodzinki.pl", która po latach przerwy wróciła na antenę TVP.
Małgorzata Kożuchowska o Kościele i księżach
Aktorka otwarcie mówi o tym, że została wychowana w katolickiej tradycji, a wartości wyniesione z domu pozostają dla niej ważne także dziś. W podcaście Natalii Szymańczyk została zapytana o swój stosunek do religii oraz o to, czy kiedykolwiek przeżywała moment zwątpienia. Kożuchowska przyznała, że "miała pretensje", które wiązały się z trudnym doświadczeniem z życia prywatnego, choć nie zdecydowała się ujawniać szczegółów.
Aktorka wyznała, że "więź z Bogiem jest dla niej ważniejsza niż relacja z kapłanem czy instytucją kościoła".
Podchodzę krytycznie, bo jestem osobą myślącą, ale jestem też osobą, której łatwiej wybaczyć i brać z tego Kościoła świadomie to, co buduje mnie i co jest mi potrzebne. Byłam w Oazie przez wiele lat i śpiewałam w zespole młodzieżowym w kościele, chodziłam na pielgrzymki - więc ja jestem tym nasiąknięta i jest mi to w sposób naturalny bliskie. Natomiast mi się zawsze mówiło, będąc w tych formacjach, że księża są z nas. Są oczywiście przedstawicielami Boga na ziemi, są wybrani w jakiś sposób, mają powołanie, ale są takimi samymi ludźmi, jak my. Tacy, jacy jesteśmy my, jako społeczeństwo, tacy będą też księża. My też jesteśmy w jakiś sposób za tych księży odpowiedzialni
Zobacz także: Małgorzata Kożuchowska w bikerach za 8,5 tys. zł i torbą za 17 tys. zł paraduje po oblodzonym chodniku (ZDJĘCIA)
Podkreśliła jednocześnie, że choć potrafi krytycznie spojrzeć na działania Kościoła, to osobiste doświadczenia sprawiają, że w wielu sprawach stara się zachować zrozumienie i dystans. Nie ukrywa jednak, że niektóre postawy i zachowania duchownych budzą w niej sprzeciw.
Uważam, że są rzeczy, które trudno wybaczyć, bo osoby, które są jednak wybrane i które są w tej hierarchii wysoko, mają ogromną odpowiedzialność i że czasami milczenie jest złotem. Ja na swojej drodze spotkałam naprawdę wspaniałych księży. Uważam, że błędem było, że na pewnym etapie księża w polskim kościele zaczęli się izolować od ludzi. [Ksiądz] musi wiedzieć, z czym mierzą się dzisiaj ludzie - z czym mierzą się związki, rodziny, małżeństwa, rodzice, ludzie, którzy mają inne orientacje seksualne, bo przecież to też nie są ludzie, którzy są wykluczani z Kościoła. To są bardzo trudne tematy
Ma rację?