Małgorzata Rozenek rozprawia o operacjach plastycznych: "Po to je robiłam, żeby były zauważone"
Małgorzata Rozenek ponownie poruszyła temat zabiegów upiększających. W najnowszym wywiadzie ujawniła, co skłania ją do korzystania z medycyny estetycznej.
Małgorzata Rozenek od lat utrzymuje się w pierwszej lidze rodzimego show-biznesu. Kolorowe portale uważnie śledzą każdy jej ruch i chętnie komentują kolejne podejmowane przez 47-latkę decyzje - szczególnie te, dotyczące wyglądu. "Perfekcyjna" nie ukrywa, że korzysta z operacji plastycznych i stara się otwierać dyskusję na ten temat. W rozmowie z "Vivą!" podkreśliła, że jest świadoma, iż jej decyzje wizerunkowe są zauważane przez opinię publiczną.
Dokonując pewnych decyzji wizerunkowych, wiedziałam, że nie da się uciec od tego, żeby one nie były zauważone. Przecież po to je robiłam, żeby były zauważone. Oczywiście można udawać, że to się nie wydarzyło, ale ja tego nie lubię. Podejrzewałam, że będzie się o tym mówiło
Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan w "Parometrze"
Małgorzata Rozenek ujawnia, dlaczego decyduje się na operacje plastyczne
Rozenek przyznała, że nie boi się mówić otwarcie o operacjach, podobnie jak kiedyś mówiła o leczeniu niepłodności, co było wówczas tematem tabu. Prezenterka zaznaczyła, że przez lata obecności w show-biznesie uodporniła się na ewentualny hejt.
Ja nie mam z tym problemu, bo jak już wiesz, jestem odporna i na dobre, i na złe opinie. Dwadzieścia lat temu też nie bałam się mówić o leczeniu niepłodności. A to były czasy, gdy to było bardzo niepopularne. (...) Operacje to temat, nazwijmy to, show-biznesowy, celebrycki, lżejszy. Jedyne, o co ludzie mogą mnie oskarżyć, to o próżność
Jednym z głównych powodów, dla których Rozenek decyduje się na zabiegi estetyczne, jest chęć posiadania kontroli nad swoim ciałem.
Jestem z tych osób, które lubią sprawczość. Jeżeli coś mi przeszkadza, zmieniam to i idę dalej. Po to wprowadzam te wszystkie zmiany, żeby o tym nie myśleć, bo nie mam na to czasu
Doceniacie Małgonię za szczerość?