Marcin Hakiel i Dominika Serowska coraz większymi krokami przygotowują się do powitania na świecie drugiego dziecka. Mały Romeo doczeka się braciszka lub siostrzyczki niedługo przed swoimi drugimi urodzinami. Jak przyznali bowiem jego rodzice podczas wizyty w środowym "Pytaniu na Śniadanie", termin porodu ustalony został na listopad.
W trakcie rozmowy nie zabrakło pytań o płeć malucha, choć obyło się bez zaskoczenia, że partnerzy nabrali wody w usta. Temat ewentualnego ślubu Dominika przerzuciła na ukochanego, lecz ten przyznał, że cały czas haruje na spełnienie jej zachcianki o wymarzonym pierścionku zaręczynowym. Serowska doceniła za to, w jaki sposób Marcin zajmuje się ich synem.
WIDEODruga ciąża ZASKOCZYŁA Dominikę Serowską! Czy w ogóle... chciała mieć kolejne dziecko?
Marcin Hakiel jest orędownikiem zakładania rodzin
Prowadzący program Robert Stockinger skierował pytanie do tancerza, czy zawsze będzie wstawał w nocy do płaczącego niemowlęcia. Wyróżniony rzadko słyszanym komplementem z ust ukochanej Hakiel poubolewał nad spadającymi wskaźnikami dzietności i zastępowaniem dzieci... czworonożnymi pupilami.
Dla mnie to jest esencja życia - ten nieprzespany ranek, to są te wieczory, kiedy młody trochę ząbkował. O to chodzi w życiu. Ja nie rozumiem ludzi, którzy decydują się na życie singla, czy takiej mody, że zamiast dzieci to psy mają, ale nie krytykuję.
Nieco zmieszana Dominika wtrąciła tylko, że "psy też trzeba kochać". Uratowała ich honor?