Marcin Prokop ostatni raz o żonie w wywiadzie wspomniał DWA LATA TEMU: "NIE JEST MOJĄ FANKĄ [...], jest raczej PANIĄ PROFESOR"
Marcin Prokop i Maria Prażuch-Prokop nieoczekiwanie poinformowali o zakończeniu swojego wieloletniego związku. Dziennikarz zwykle nie opowiadał o swojej relacji publicznie, jednak czasami robił wyjątki. Co takiego mówił o swojej eksżonie w jednym z ostatnich wywiadów?
Marcin Prokop nieoczekiwanie poinformował, że po ponad dwóch dekadach związku rozstał się ze swoją żoną, Marią Prażuch-Prokop. Oświadczenie o zakończeniu małżeństwa para przekazała w łączonym poście za pośrednictwem Instagrama.
Para zdecydowała się poinformować o tym publicznie, aby uniknąć spekulacji i zachować się uczciwie wobec swoich obserwujących. Jednocześnie jasno zaznaczyła, że nie zamierza szerzej komentować swojej decyzji.
Marcin Prokop i Maria Prażuch byli w związku od ponad dwóch dekad, małżeństwem związali się w 2011 r., doczekali się też córki Zosi, która w tym roku skończy 20 lat. Para rzadko występowała razem publicznie, chroniąc swoją prywatność. O kulisach ich związku wiadomo niewiele. Marcinowi Prokopowi zdarzało się jednak zrobić wyjątek od reguły i wspomnieć o żonie podczas wywiadu. Tak mówił o swojej żonie prawie dwa lata temu - to bodajże jedna z jego ostatnich publicznych wzmianek o Marii.
Marcin Prokop marzy o wywiadzie z Wołodymyrem Zełenskim
Marcin Prokop szczerze o swojej żonie: "urealnia mnie"
Dziennikarz w maju 2024 r. udzielił wywiadu na kanale balans, gdzie szczerze opowiedział o relacji z Marią. Wyznał, że bardzo cieszy go, że... żona nie jest jego fanką.
Moja żona mnie urealnia. Znaczy, czasami dostrzega rzeczy, które człowiek zajęty sobą, swoim światem, swoim otoczeniem, pracujący na sobie, tak jak my, ludzie w mediach [...] może przestać dostrzegać. I ona mi tę uważność przywraca. Bo byłoby oczywiście bardzo łatwo żyć u boku kogoś, kto jest twoim wiernym, nieustającym fanem, kto cię klepie po plecach w każdej chwili, kiedy cię obserwuje, kto ci kibicuje niezależnie od tego, co zrobisz. I wiele osób wpada w taką pułapkę, życia z kimś, kto jest łatwym, kto cię smaruje cały czas nieustającym masełkiem, ale to prosto droga do tego, żeby rozhuśtać w sobie toksyczny narcyz [...]. Więc to, że moja małżonka nie jest moją fanką bezkrytyczną, nie jest moją cheerleaderką, tylko jest raczej panią profesor, która jak mnie ocenia, to robi to rzeczowo i nie podciąga mi ocen w górę, to powoduje też [...], że tak zupełnie mi nie odbiło, że jednak mam tę samoświadomość
Marcin Prokop dodał, że jego żona studiuje psychologię i że jej inteligencja emocjonalna znacznie przewyższa jego. Wprost przyznał, że jest jej wdzięczny za jej podejście do relacji, bo dzięki temu on też zachowywał grunt pod nogami, jego ego nie odlatywało i mógł się rozwijać.
Mimo że czasami bywam stawiany do kąta, to dzięki niej wzrastam, więc chciałbym jej za to podziękować
Zobacz: Marcin "Herkules" Prokop pokazał klatę i świat na chwilę stał się trochę lepszy. "MŁODY BÓG" (FOTO)