Marcin Prokop ROZSTAŁ SIĘ Z ŻONĄ po ponad 20 latach!
Marcin Prokop właśnie poinformował, że rozwodzi się z żoną - Marią Prażuch-Prokop. Para była ze sobą ponad 20 lat.
Marcin Prokop i jego żona, Maria Prażuch-Prokop , byli jedną z najbardziej "tajemniczych" par polskiego show-biznesu. Oboje stronią od ukazywania kulis swego prywatnego życia, nie przepadają także za brylowaniem na salonach - gdzie czasami można "przyłapać" gwiazdy w towarzystwie ich drugich połówek, nawet, jeśli na co dzień pozostają osobami niepublicznymi. Para rzadko otwierała się na temat swojego związku w mediach. Marcin Prokop, jeśli już wypowiadał się na ten temat, zazwyczaj podkreślał, jak ważna dla niego jest rodzina.
Poznali się na imprezie u wspólnych znajomych, a krótko później byli już parą. Po roku związku powitali na świecie córkę Zosię, która obecnie jest już pełnoletnia (w tym roku skończy 20 lat). W social mediach celebryty na próżno szukać jej zdjęć.
Chciałbym, aby moje dziecko choćby w bazowych sprawach nie musiało korzystać z tego zewnętrznego mózgu. Chciałbym też zaszczepić jej jak najdalej idącą niezależność. Poczynając od niezależności od głupich owczych pędów, od presji grupy, poprzez niezależność ekonomiczną, czyli nie licz na to, że w dorosłym życiu cokolwiek od kogokolwiek ci się należy
Mimo długiego stażu związku, Marcin Prokop dość nieoczekiwanie poinformował dziś fanów, że on i jego żona rozstali się. Podkreślił jednak, że między nimi nie ma złej krwi, a do oświadczenia dołączył ich wspólne, uśmiechnięte zdjęcie.
Marcin Prokop ocenia, jak Małgorzata Rozenek poradzi sobie w roli prowadzącej "Dzień Dobry TVN".
Marcin Prokop rozwodzi się z żoną. Para wydała oświadczenie
Pomimo długiego stażu, związek Marcina i Marii niestety nie przetrwał. Na Instagramie dziennikarza i joginki zostało opublikowane wspólne oświadczenie. Prokopowie podkreślili, że rozstają się w dobrych warunkach i że zamierzają pozostać przyjaciółmi.
Tak wyglądają ludzie, którzy bardzo się lubią, szanują i wspierają. Którzy przeżyli ze sobą ponad 20 lat i mimo, że jakiś czas temu rozstali się jako małżeństwo, to jako przyjaciele i rodzice Zosi nadal pozostają razem. Dla niektórych rozwód to koniec wspólnego świata. Dla nas - był początkiem nowego. Innego, ale bardziej dopasowanego do tego, kim dzisiaj jesteśmy i dokąd osobno szczęśliwie zmierzamy. "Dobre rozstanie" brzmi jak oksymoron, ale - jak się okazuje - jest całkiem możliwe. Chcieliśmy, żebyście usłyszeli o tym od nas, bo wydaje nam się to uczciwe wobec ludzi, którzy nas obserwują, a więc - jak zakładamy - dobrze nam życzą. To wszystko, co chcemy na ten temat powiedzieć. dziękujemy, można się rozejść
Też jesteście zaskoczeni?