Wbrew wcześniejszym zapewnieniom Marianna Schreiber znalazła w sobie pokłady siły po swoim słynnym już rozstaniu, by zorganizować imprezę urodzinową. Co ciekawe, wcale nie trzeba było należeć do kręgu znajomych celebrytki, żeby osobiście złożyć jej życzenia i strzelić sobie pamiątkową fotkę. Wystarczyło tylko wypowiedzieć hasło "Marianka" na bramce, a wrota jednego z klubów w Mińsku Mazowieckim automatycznie stawały otworem.
Okazję do uczczenia tak ważnego dnia w życiu uczestniczki patogal freakfightowych wykorzystała ekipa Kanału Zero, z którą niedawna solenizantka nieraz darła koty. Chyba wszyscy pamiętamy, jak na początku roku ostentacyjnie opuściła ich studio.
Te osoby mają śmiałość kogokolwiek krytykować? Myślicie, że wy się z kogokolwiek śmiejecie? Wy tutaj uprawiacie hejt. Kiedy będzie informacja, że ktoś przez was próbował popełnić samobójstwo? To są właśnie standardy tego programu. Jak pan, panie Stanowski, chce rozliczać polityków, jak pan nie potrafi rozliczyć własnych pracowników?
Wygląda jednak na to, że ich relacje uległy ociepleniu. Celebrytka z dość dużą ostrożnością przyjęła butelkę wina sprezentowaną przez jednego z pracowników Krzysztofa Stanowskiego.
WIDEOMarianna Schreiber miażdży patostreamera Roberta Pasuta. "Facet dawno powinien siedzieć w więzieniu"
Marianna Schreiber wyznała, czego sobie życzy
Reporter Kanału Zero skorzystał z okazji, by zapytać gwiazdę wieczoru, jakie są jej marzenia i oczekiwania.
Dużo miłości. Żeby ci mężczyźni cały czas przybywali, nie do mnie, ale ogólnie. Żeby tym kobietom było lepiej, tego sobie życzę
Ciągnięta za język Marianna Schreiber dodała też, że przydałoby jej się też zdecydowanie więcej spokoju, "żeby cały ten internet nie dopadał mnie prywatnie". Influencerka zadbała o to, by jej wcześniejsze słowa nie zostały wyciągnięte z kontekstu. W tym celu wrzuciła uzupełnienie swojej wypowiedzi na InstaStory.
Na urodzinach był Kanał Zero i pyta mnie, czego sobie życzysz? Więc ja mówię, zdrowie już mam, wszystko mam. Życzę sobie wielu porządnych mężczyzn. Dziennikarz patrzy na mnie takim dziwnym wzrokiem. Oczywiście chodziło mi o wielu porządnych mężczyzn dla wielu kobiet - nie dla mnie jakby coś. Mi wystarczy jeden taki do 90-tki
Myślicie, że trafi w końcu na tego jedynego?