Martyna Wojciechowska pisze o ojcu swojej córki w Dniu Wszystkich Świętych. "Człowiek, który podarował mi najwspanialszy możliwy dar"

Dzień Wszystkich Świętych skłonił Martynę Wojciechowską do wspomnień o bliskich, których musiała pożegnać. Podróżniczka zamieściła w mediach społecznościowych wpis, w którym zwróciła się do zmarłego dekadę temu ojca swojej córki.

Martyna Wojciechowska wspomina ojca swojej córki Martyna Wojciechowska wspomina ojca swojej córki
Źródło zdjęć: © AKPA, Instagram
Szumeralda

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Dzień Wszystkich Świętych oraz Dzień Zaduszny to szczególny czas w roku. Zgodnie z tradycją miliony Polaków odwiedzają cmentarze, zapalają znicze i modlą się za zmarłych – również za tych, których dorobek artystyczny cenią.


WIDEO
Morze zniczy i kwiatów na grobach znanych: Bożena Dykiel, Kora, Jan Frycz i inni (WIDEO)

Martyna Wojciechowska wspomina zmarłych bliskich

Dzień Wszystkich Świętych skłania także do refleksji. Nostalgia dopadła między innymi Martynę Wojciechowską. Podróżniczka zamieściła w niedzielę instagramowy wpis zawierający wspomnienia o osobach, które musiała pożegnać. Podkreśliła, że choć myśli o nich codziennie, święto przypadające 1 listopada jest dla niej szczególnym momentem zadumy.

Myślę o nich. Nie tylko dzisiaj. Ale dzisiaj szczególnie dziękuję, że byli w moim życiu. Spotkałam wiele osób, które były dla mnie ważne. Wiele musiałam pożegnać. Odeszli, ale wciąż są obecni w moim życiu. I tak będzie zawsze - zaczęła wpis.

W dalszej części posta dodała kilka słów na temat swojego taty, który zmarł w ubiegłym roku. Dziennikarka podkreśliła, jak wiele mu zawdzięcza, i wyraziła wdzięczność za ogromne wsparcie, które od niego dostała.

Kochany Tata Stasio, mój największy fan i podpora, dzięki któremu nauczyłam się latać wysoko. Nikt mnie nigdy tak nie kochał. Popełniłam wiele błędów, a dla niego zawsze byłam najwspanialsza na świecie. To Tata pokazał mi, że warto iść swoją drogą, nawet jeśli jest pod górę i nikt nie rozumie twojego wyboru. Dostać taki dar od rodzica to siła, której nic nie złamie. Tatku, dziękuję, że byłeś – kontynuowała.

Martyna Wojciechowska napisała także kilka zdań na temat Jerzego Błaszczyka, ojca swojej córki – Marysi. Przypomnijmy, że płetwonurek zmarł w 2016 r. Para rozstała się niedługo po narodzinach pociechy, ale udało im się zachować partnerską relację.

Jurek Błaszczyk, Tata Marysi. Człowiek, który podarował mi najwspanialszy możliwy dar. To dzięki niemu mogę być mamą tak wspaniałej istoty, jaką jest Marysia. Dziękuję ci za to. Naszą córkę wychowuję najlepiej, jak potrafię – napisała.

W okolicznościowym poście dziennikarka wspomniała również o swoich przyjaciołach – Arturze Hajzerze i Rafale Łukaszewiczu.

Martyna Wojciechowska wspomina ojca swojej córki
Martyna Wojciechowska wspomina ojca swojej córki © Instagram
Martyna Wojciechowska wspomina tatę
Martyna Wojciechowska wspomina tatę © Instagram
Martyna Wojciechowska wspomina przyjaciela
Martyna Wojciechowska wspomina przyjaciela © AKPA
Martyna Wojciechowska wspomina przyjaciela
Martyna Wojciechowska wspomina przyjaciela © Instagram
Martyna Wojciechowska
Martyna Wojciechowska © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą