Martyna Wojciechowska otworzyła się na temat relacji z 18-LETNIĄ córką: "Nie chcę być nadmiarową matką, ale przez długi czas taką byłam"
Martyna Wojciechowska od 10 lat zmaga się z wyzwaniami samodzielnego macierzyństwa. Jak przyznała w najnowszym wywiadzie, nie udało jej się przestrzec przed błędami rodzicielskimi. Podczas jednej z najtrudniejszych rozmów w życiu szczerze przeprosiła swoją córkę.
Martyna Wojciechowska podczas swoich wymagających, nieraz ekstremalnych podróży niejednokrotnie balansowała na granicy życia i śmierci. Zapalona globtroterka co jakiś czas wspomina tragiczny wypadek samochodowy na Islandii, w wyniku którego straciła swojego najbliższego przyjaciela. Ona sama była przykuta do wózka inwalidzkiego, a jej powrót do pełnej sprawności lekarze określili jako prawdziwy cud.
W 2008 r. prowadząca cykl "Kobieta na krańcu świata" powitała na świecie córkę. To właśnie ze względu na Marysię podjęła decyzję o całkowitej rezygnacji z ryzykownych wypraw. Niewątpliwie upewniła ją w tym śmierć ojca dziewczynki, Jerzego Błaszczyka, który przez długi czas zmagał się z chorobą nowotworową.
Martyna Wojciechowska o Kabuli: "Dzwoni i wysyła swoje nowe fryzury"
Martyna Wojciechowska zmieniła swoje podejście do macierzyństwa
Prezenterka TVN przyjęła zaproszenie do podcastu Karoliny Malinowskiej "Super, że pytasz". W szczerej rozmowie o rodzicielstwie panie doszły do wspólnego wniosku, że najmłodsze pokolenie mierzy się z ogromną liczbą wyzwań, związanych przede wszystkim z ciągłymi porównywaniami i niekończącym się wyścigiem o to, kto jest ładniejszy, mądrzejszy, lepiej zarabiający itd. Wojciechowska dostrzegła jeszcze jeden istotny problem.
My naszych dzieci nie słuchamy. Ja sama miałam taki moment w moim doświadczeniu macierzyństwa, że usiadłam naprzeciwko mojej córki i powiedziałam: "Mania, mi się wydawało, że ja robię najlepiej na świecie, ja bardzo chciałam, ale to nie było najlepsze możliwe rozwiązanie i bardzo cię przepraszam". (...) W ślad za tym powiedziałam, że przestanę dawać te mądre rady, które wydawały mi się takie uniwersalne, przestanę wygłaszać te moje tezy i zmienimy zupełnie komunikację. Tak zrobiłam i teraz moja komunikacja z córką, dziś 18-letnią, opiera się na tym, że pytam jej, czego ty ode mnie potrzebujesz, jak ja ci mogę pomóc. Nie chcę już wychodzić przed szereg, nie chcę być nadmiarową matką, ale przez długi czas taką byłam
Kilkanaście dni temu Martyna Wojciechowska uczciła 18. urodziny Marysi. W okolicznościowym wpisie podkreśliła, że zdecydowanie było jej daleko do osiągnięcia ideału mamy.
Imponuje wam jej zdolność autorefleksji?