Biologiczna córka Martyny Wojciechowskiej skończyła 18 lat. Podróżniczka złożyła jej życzenia: "Nigdy NIE BYŁAM IDEALNĄ MAMĄ"
Martyna Wojciechowska jest mamą Marysi. Córka podróżniczki właśnie celebruje swoje 18. urodziny. Z tej okazji w mediach społecznościowych pojawił się specjalny wpis. Nie zabrakło osobistych przemyśleń.
Martyna Wojciechowska spełnia się nie tylko jako zapalona podróżniczka, ale również dumna mama. W 2008 roku gwiazda stacji TVN urodziła córkę Marysię. Jej ojcem jest płetwonurek - Jerzy Błaszczyk, który zmarł, gdy dziewczynka miała zaledwie osiem lat.
Bycie mamą Marysi to największy przywilej w moim życiu. Uwielbiam być mamą, choć - nie będę lukrować - nie zawsze było łatwo, szczególnie że przyszło mi wychowywać dziecko w pojedynkę w trudnych czasach, w jakich obecnie dorastają nastolatki - wyznała jakiś czas temu podróżniczka.
Podróżniczka jakiś czas temu podjęła decyzję o zaprzestaniu pokazywania twarzy swojej córki w mediach społecznościowych. Wojciechowska czasami wrzuca zdjęcie z córką, ale dziewczyna pozuje wówczas tyłem. Tym razem podzieliła się archiwalną fotką.
Martyna Wojciechowska zapytana o 500+: "Jasne stanowisko"
Martyna Wojciechowska świętuje 18. urodziny córki
Córka gwiazdy stacji TVN właśnie wkracza w dorosłe życie. Z tej okazji Wojciechowska udostępniła na swoim instagramowym profilu specjalny wpis. Nie zabrakło wspomnień i przemyśleń.
Dzisiaj moja Marysia ma 18 lat. Jest dorosłą osobą. A przecież jakby to było zaledwie wczoraj. Jej pojawienie się na świecie było cudem. Doskonale pamiętam, jak upewniałam się z lekarzami, czy na pewno jestem w ciąży, bo przecież tyle razy od nich słyszałam, że po moich przebytych chorobach i operacjach mamą raczej nie będzie dane mi być. Pamiętam mój wielki strach, bo wychowywać, kształtować człowieka to wielka odpowiedzialność - rozpoczęła.
ZOBACZ TAKŻE: Martyna Wojciechowska szczerze o walce o zdrowie psychiczne córki: "Też byłam bezsilną matką, która próbuje znaleźć pomoc"
W dalszej części wpisu podróżniczka zdecydowała się na kilka wyjątkowo szczerych słów na temat macierzyństwa, które jej zdaniem nie zawsze było idealne.
Nigdy nie byłam idealną mamą, choć tak uparcie chciałam nią być. Dążąc do ideału, popełniłam na tej drodze mnóstwo niepotrzebnych błędów i wiele razy się potknęłam. Dzisiaj wiem, i wiem to przede wszystkim dzięki Mani, że najważniejsze to być obok. Towarzyszyć, słuchać, być uważnym rodzicem i być ciekawym świata dziecka. Maniu kochana, to wielki zaszczyt być Twoją Mamą. Zawsze możesz na mnie liczyć. Zawsze będę obok - podsumowała.
Miło z jej strony?