Trwa ładowanie...
Przejdź na
Droppa
|

Meghan Markle była określana przez swoją pomoc jako "NARCYSTYCZNA SOCJOPATKA"?! "Doprowadziła swoją sekretarz do ROZPACZY"

125
Podziel się:

Autorka kolejnej książki poświęconej przygodom Meghan Markle na brytyjskim dworze opisuje, że Amerykanka miała obchodzić się z członkami swojego zespołu w sposób naganny. "Od początku interesowały ją tylko pieniądze".

Meghan Markle była określana przez swoją pomoc jako "NARCYSTYCZNA SOCJOPATKA"?! "Doprowadziła swoją sekretarz do ROZPACZY"
Pałacowa pomoc miała nazywać Meghan Markle "narcystyczną socjopatką" (fot. East News)

Choć wielu przypuszczało, że śmierć królowej Elżbiety siłą rzeczy załagodzi nieco napiętą atmosferę wśród Windsorów, nic nie wskazuje na to, aby faktycznie miało tak się stać. Niespełna tydzień od uroczystości pogrzebowych w Wielkiej Brytanii jak grzyby po deszczu zaczęły pojawiać się publikacje przedstawiające w nieprzychylnym świetle szczególnie osobę Meghan Markle. W książce Extracts of Courtiers: The Hidden Power Behind The Crown autorstwa Valentine Low w szczegółach opisano mękę, którą pracownicy pałacu mieli przechodzić, gdy zostali oddelegowani do osobistego zespołu Meghan.

Osoby, które miały za sobą współpracę z Meghan, same ponoć nazwały się "Sussex Survivors' Club" (ang. "klub ocalałych po Sussexach"). Jak dowiadujemy się z tekstu, ten konkretny przypadek diagnozowano za kulisami jako "narcystyczny socjopatyzm".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Król Karol pod presją oczekiwań. "Będzie mu trudniej"

Informatorzy autorki zapewniają, że Markle została otoczona zespołem doświadczonych i ciepłych ludzi, którzy gotowi byli zrobić wszystko, aby jej życie na dworze było jak najprzyjemniejsze. Niestety ukochana księcia Harry'ego w żaden sposób im tego zadania nie ułatwiała. Amerykanka była ponoć nieusatysfakcjonowana dostępem do królewskich przywilejów. Chciała więcej.

Jednym z jej głównych zmartwień było to, że nie będzie mogła na siebie zarabiać - stwierdził jeden z byłych członków "teamu" Meghan. Chciała zostać odrzucona. Miała obsesję na punkcie ustawienia narracji w taki sposób od samego początku.

Ograła nas - dorzuca od siebie kolejny anonimowy pracownik pałacu.

Trudy współpracy z Meghan najciężej miała ponoć odczuć Samantha Cohen pełniąca swego czasu funkcję prywatnej sekretarz książęcej pary. Kobieta ponoć ze sporym wyprzedzeniem przeczuwała, w jaką grę próbuje grać nowo mianowana księżna. Wielokrotnie upominała najbliższych współpracowników królowej Elżbiety, że pałac powinien zebrać dowody na to, z jaką dbałością starano się wspomóc Harry'ego i Meghan, aby mieć je pod ręką, gdy Sussexowie zaczną miotać oskarżeniami o zaniedbanie.

Jedno ze źródeł twierdzi, że Cohen była traktowana w naganny sposób. Nic, co zrobiła, nie było dla Sussexów wystarczająco dobre.

Samantha wielokrotnie przyrównywała Sussexów do pary nastolatków. Oni nie znali żadnych granic. Wymagali od niej niemożliwego. Była w stanie ciągłej rozpaczy.

Kolejny pracownik Windsorów wcale nie miał lepszego zdania o Meghan i jej planach.

Wszyscy wiedzieli, że rodzina będzie oceniona względem tego, jak bardzo zadowolona będzie Meghan. Popełnili błąd w tym, że założyli, że ona naprawdę chciała być szczęśliwa jako członkini rodziny.

Częścią większego problemu miało być ponoć to, że rodzina królewska nie wiedziała, jak obchodzić się z osobą, która zachowuje się w taki sposób: Kiedy ktoś przestaje być grzeczny, oni nie wiedzą, co robić. Przejechała po nich bez żadnych skrupułów. Potem Harry zrobił to samo.

Myślicie, że po takich "recenzjach" Meghan i Harry będą mieli jeszcze czego szukać na Wyspach?

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(125)
Rita
2 miesiące temu
Problemem Meghan było i jest, że ona naprawdę kompletnie niczego nie rozumie. Galopująca ignorantka, atencjuszka, która pomyliła Buckingham z Hollywood. Chciała być księżniczką Disneya, bo tylko to w życiu widziała. Nie potrafi zrozumieć do dzisiaj, że życie wśród Royalsow to ciągła kontrola, ciężka praca, i choć w niezrównanym bogactwie, to pokora i służba. Niestety jest zbyt prosta i arogancka by kiedykolwiek to przyjąć. To, że jest żoną Harrego jest wypadkową jego bardzo niskiej niestety inteligencji i emocjonalnego zachwiania
karolinka
2 miesiące temu
Pamiętam śp. Elkę w dniu ich ślubu. Siedziała, obserwowała to wszystko z taką posępnością, jakby była na pogrzebie. Filip to samo. Zupełnie inaczej zachowywali się na ślubach innych członków RF. Oni już dobrze wiedzieli, że Megsy jest yebnięta, tylko nic nie mogli zrobić.
pik
2 miesiące temu
Meg nie ma klasy księżnej i jej mieć nie będzie. Z tym się człowiek rodzi.
Axe
2 miesiące temu
To ja, narcyz się nazywam :)
olooo
2 miesiące temu
coś jest na rzeczy z nią
Najnowsze komentarze (125)
Margo
2 miesiące temu
Kurcze pamiętacie dynastię? Czy Megane nie przypomina jednej z bohaterek? Jak jej było ... też płakała na zawołanie... Babuni prawie nie znała więc skąd ten żal? Ot komediantka!
Ode
2 miesiące temu
Normalie
Ala
2 miesiące temu
Jeśli były pracownik podpisujący się imieniem i nazwiskiem opowiada takie historie o żonie było nie byĺo wnuka królowej, to raczej jest to prawda.
nnmp
2 miesiące temu
kolejne bajdurzenia wyssane z palców, żadne konkrety, a argument, ze chciała zarabiac na siebie serwowany na dowód jej okropnwego charakteru ośmiesza całe te wypociny.
Elusa
2 miesiące temu
Prawdopodobnie jest narcystyczną psychopatką, a Harry jest głupiutki i naiwny po matce. Ustrzelila najsłabsze ogniwo. Od początku miała perfidny plan. Royalsi nie mają wyboru, jak tylko odciąć się od nich całkowicie. William byłby w stanie to zrobić. Elka była za miękka, Karol jest za miękki.
Erem
2 miesiące temu
Wystarczy minimalna inteligencja emocjonalna, żeby zauważyć, że to prawda.
xxx
2 miesiące temu
Wylewanie na nia pomyj juz mnie nudzi no bo ile mozna pzdr
Nope
2 miesiące temu
Kolejny artykuł hejtujący Meghan. Pewnie za chwilę mój komentarz też zostanie usunięty, jak pozostałych, którzy w jakimś aspekcie staną po stronie Markle. Chciała na siebie zarabiać, ale nie mogła, bo "na dworze takie są zasady" - no jasne, lepiej siedzieć i nic nie robić, a brytole utrzymają monarchię. No po prostu skandal, jak ona mogła chcieć być niezależną :P
drama
2 miesiące temu
taka druga Opozda
Alicja
2 miesiące temu
Narcyz na początku jest miły, osacza miłością, zainteresowaniem, pomocą, dobrocią, współczuciem, uwagą, jest czarujący, osiągalny ...... A kiedy czuje, że nóżkę postawił już w kurniku, realizuje swój plan. Powoli i z premedytacją. Nie daj Boże, że ktoś stanie mu na drodze, albo się sprzeciwi. Narcyz wie, jak go zniszczyć. Robi to z perwersyjną dokładnością. Ulubione narzędzie narcyza to zastraszanie i szantaż. Narcyz to naprawdę ktoś wredny, on zawsze ma głowie tylko swój plan, nic innego go nie obchodzi. To zabiera trochę czasu zorientować się, że ta najbliższa ci osoba jest narcyzem, a ty jesteś zmanipulowaną ofiarą. Narcyz odcina swoją ofiarę od rodziny i przyjaciół, żeby - na wszelki wypadek - nikt nie próbował tej ofierze otworzyć oczu. Narcyz nie odpuszcza, narcyz przycupnie na boczku, przetrwa trudniejszy moment, żeby zebrać siły i osaczyć jeszcze skuteczniej. Narcyz to socjopata, znam kogoś takiego i nie wydaje mi się, żeby ktoś taki poddał się jakiejkolwiek resocjalizacji, albo żeby resocjalizacja była skuteczna.
Ela
2 miesiące temu
Meghan to typowy narcyz, manipulantka, która miała konkretny plan od samego początku znajomości z naiwnym Harrym i go wykonała. Za wzór wybrała sobie Dianę, chciała być postrzegana tak samo jak Ona, jako ofiara rodziny królewskiej.Zły, perfidny człowiek.Dziwi tylko, że Harry tak łatwo dał się omotać, wyrwać od całej rodziny, brata, którego bardzo kochał, bratowej, bratanków, w końcu dziadków, przy których śmierci nie dane mu było być, bo ta chytra baba odizolowała Go od wszystkich bliskich.Serio, jak można tak oszaleć na punkcie drugiego człowieka, tak naprawdę obcej mu osoby...Meghan nawet nie jest ładna, pusty wzrok, sztuczna, nienaturalna i przede wszystkim fałszywa... Jakby ten facet był w jakimś transie...
Iza
2 miesiące temu
Po co ten hejt! Przecież znacie ją tyle co napisze prasa.Nie róbcie z niej potwora.Nie mieszka w Polsce żebyście ja oceniali tak podle.Dwór królewski nie jest święty.Ona jest dla nich obca.Dobrze że wyjechali.
Ala
2 miesiące temu
Już choćby fakt, że jako prawie 40to letnia rozwodka uparla się na snieznobiala suknię prawie-dziewicy, świadczy o jej tupecie. Zresztą tych wyskokow okoloslubnych było sporo.Wydaje mi się, że ten wysyp publikacji nt. tej tykajacej bomby zegarowej wynika z faktu odejścia krolowej, która ciągle ich broniła. Anglia i Anglicy jej nienawidzę, gdyż zszargala i szara ich świętość narodową. Tłumy po śmierci krolowej pokazują, jak oni kochają ta monarchie. Wprawdzie teraz będzie miała oblicze Karola i Kamilii, ale tam chodzi bardzo o ich tradycje i historie. No i jakby nie było też, zrzeczenie się dochodów z Crown Estate (majątki ziemskie itp RF, warte ok.12 mld GBP) na rzecz panstwa Plus wartość marketingową monarchii jest dla każdego Anglika wartością dodaną. Utrzymanie ich to ułamek z tych przychodów.
Kama
2 miesiące temu
Wiadomo było że tak jak ona siała pomówienia i niedomówienia na rodzinę królewską siedząc wygodnie na innym kontynencie tak oni kiedyś jej się za to odwdzięczą. Jak widać ten czas właśnie nastał i będzie coraz więcej informacji (prawdziwych czy nie, tego nie oceniam) jaka była w roli księżnej.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie