Światowe media obiegła elektryzująca wiadomość - książę Harry i Meghan Markle podjęli decyzję o opuszczeniu Stanów Zjednoczonych i przeprowadzce do Wielkiej Brytanii. Po sześciu latach od głośnego "Megxitu" eksroyalsi zamierzają osiedlić się na wyspach na dłużej, a ich dzieci, Archie i Lilibet, już od września mają rozpocząć naukę w brytyjskiej szkole. W tle tej niespodziewanej decyzji pojawiają się doniesienia o chęci pojednania z cierpiącym na chorobę nowotworową królem Karolem III oraz pragnieniu, by dzieci odbudowały więzi z krewnymi. Choć para ma zachować status osób prywatnych i nie wraca do pełnienia oficjalnych obowiązków koronnych, ich plan wywołał prawdziwe trzęsienie ziemi po obu stronach oceanu.
WIDEOMagda Gessler o owocowej desce Meghan Markle: "Nienawidzę, jak ktoś drobi mi na kawałki"
Taki stosunek sąsiedzi mają do Meghan Markle i księcia Harry'ego
Najbardziej żywiołowo na te rewelacje zareagowali jednak... dotychczasowi sąsiedzi pary z Montecito. Jak donosi serwis "Page Six", mieszkańcy kalifornijskiego miasta są po prostu zachwyceni wizją rychłego odlotu Sussexów. Kiedy Harry i Meghan sprowadzili się tam w 2020 roku, wśród lokalnej społeczności od razu pojawiły się obawy przed nalotem fotoreporterów i zepsuciem kameralnej atmosfery. Po latach okazało się, że przeczucia ich nie myliły.
Gdy po raz pierwszy usłyszeliśmy, że Harry i Meghan przeprowadzają się do Montecito, pojawiły się pewne obawy. Wokół nich i rodziny narosło już mnóstwo negatywnych doniesień medialnych i szumu. Sądzę, że ludzie martwili się, jak wielkie zainteresowanie mediów może to ściągnąć na tak spokojną społeczność - wspominał informator tabloidu.
Zauważył, że w związku z powrotem pary do UK sąsiedzi są "niezwykle podekscytowani".
Montecito to bardzo prywatne i spokojne miejsce; myślę, że wielu tutejszych mieszkańców ucieszy się, gdy znów zapanuje tu nieco większy spokój - wskazał.
Choć w Montecito mieszka wiele innych znanych osobistości, m.in. Oprah Winfrey, rozmówca serwisu stwierdził, że Harry i Meghan ściągnęli na tę spokojną społeczność wyjątkowo duże zainteresowanie.
Kalifornijscy sąsiedzi mają dość Meghan Markle i księcia Harry'ego
Inny mieszkaniec miasta był mniej zachowawczy.
Krzyżyk na drogę! - powiedział w rozmowie z "Page Six".
Osoba z otoczenia pary stwierdziła, że wielu ludzi "cieszy się" z wyjazdu Sussexów, ponieważ rzekomo "ciągle domagali się od znajomych i przyjaciół wygórowanych przysług, powołując się na swoje tytuły", a jednocześnie "nigdy niczego nie dawali w zamian".
Mieszkańcy mają ich dość - ich roszczeniowej postawy i niekończących się afer - ujawnił.
Według informatora niektórzy miejscowi zaczęli nawet nazywać parę "księciem i księżną naciągactwa".
Jak donoszą osoby, z którymi portal rozmawiał, znajomi z Wielkiej Brytanii żartobliwie pisali do nich w wiadomościach: "Zatrzymajcie ich sobie! My ich nie chcemy!".
Źródło "Page Six" podało również, że jeszcze kilka lat temu Markle opowiadała, iż "wróciłaby do Wielkiej Brytanii tylko z wielkim oporem i krzykiem".
Jesteście ciekawi, jak powitają ich Brytyjczycy?