Decyzja księcia Harry'ego i Meghan Markle o opuszczeniu Kalifornii i ponownym zamieszkaniu na Wyspach spadła na royalsów niczym grom z jasnego nieba. Król Karol III o rewolucyjnych planach młodszego syna dowiedział się zaledwie na trzy dni przed oficjalnym ogłoszeniem informacji. Choć monarcha ponoć cieszy się na myśl o częstszym widywaniu wnuków - 7-letniego Archiego i 5-letniej Lilibet -, nastawienie następcy tronu ma być zupełnie inne.
WIDEOZakochane Zillmann i Lesar opowiadają o swojej relacji po "Azji Express". "My nic nie ukrywamy" (WIDEO)
Jak podają źródła Daily Maila, książę William jest "wściekły" z powodu tego zaskakującego kroku. Następca tronu boi się, że nagły powrót brata stawia go pod ścianą i kreuje presję na pojednanie, na które wcale nie ma ochoty po latach medialnych uszczypliwości.
Choć książę Harry i Meghan Markle zamierzają zamieszkać w prywatnej rezydencji poza Londynem, ich powrót na brytyjską ziemię wcale nie oznacza ponownego założenia korony i reprezentowania monarchii. Harry i Meghan wciąż pozostają osobami prywatnymi i nie mają co liczyć na opcje godzenia kontraktów komercyjnych z obowiązkami reprezentacyjnymi.
Konflikt księcia Williama i księcia Harry'ego
Mury między braćmi wydają się obecnie nie do przebicia. Ostatni raz widziano ich publicznie razem na koronacji ojca w 2023 roku, a podczas pogrzebu ich wuja latem 2024 roku nie zamienili ze sobą ani jednego słowa. Następca tronu wciąż nie potrafi wybaczyć Harry'emu publicznego prania brudów, w tym ataków na księżną Kate w autobiografii "Ten drugi" czy dokumencie Netfliksa.
Ekspert królewski Richard Fitzwilliams na łamach "Daily Mail" ocenia wprost, że William uzna ten ruch za ostateczny dowód na to, iż Sussexom "nie można ufać" ani przez sekundę. Co więcej, zdaniem eksperta, po ewentualnym objęciu tronu William może bardzo skrupulatnie "przyjrzeć się tytułom brata oraz jego dzieci".
Brytyjczycy o powrocie Harry'ego i Meghan - katastrofalne wyniki sondaży
Oprócz chłodnego przyjęcia ze strony pałacu, na powracającą parę czeka chłód ze strony obywateli. Zgodnie z najnowszym sondażem YouGov, aż 65 procent Brytyjczyków ocenia Meghan negatywnie, z kolei Harry’ego darzy niechęcią 58 procent badanych.
Wypowiadający się dla "Daily Mail" specjaliści od wizerunku nie mają wątpliwości, że amerykański sen pary po prostu się wyczerpał, a ich powrót do ojczyzny wymagać będzie dużo pokory i mozolnej odbudowy reputacji. Pytanie tylko, czy brytyjska publiczność i przede wszystkim William dadzą im na to jakąkolwiek szansę.