Choć Julia von Stein niedługo będzie obchodzić dopiero 30. urodziny, na swoim koncie ma już pokaźną listę poważnych poprawek urodowych. Niegdysiejsza gwiazda "Królowych życia" z TTV nigdy nie ukrywała zamiłowania do medycyny estetycznej i operacji plastycznych. Rok temu poddała się inwazyjnemu liftingowi twarzy. Zabieg miał być spełnieniem marzeń, ale zamienił jej życie w koszmar. Dopiero niedawno zdesperowana celebrytka postanowiła przerwać milczenie, bijąc się w pierś i publicznie przyznając, że decyzja o operacji była ogromnym błędem.
Przypomnijmy: Zalana łzami Julia von Stein pokazała efekt NIEUDANEGO LIFTINGU TWARZY. "W odbiciu w lustrze widziałam OBCĄ OSOBĘ, PASKUDNĄ"
Sprawa nabrała nieoczekiwanego tempa, gdy zapłakana Julia postanowiła uderzyć w konkretną osobę, wymieniając z imienia i nazwiska lekarza, który przed rokiem podjął się operacji. Kiedy po tylu miesiącach ogłosiła w końcu, że efekt jest opłakany, pod adresem doktora Piotra Janika natychmiast posypały się gromy. Wzburzeni internauci ostro potępiają jego decyzję, sugerując, że chirurg z etycznego punktu widzenia powinien był kategorycznie odmówić wykonania tak inwazyjnego liftingu u zaledwie 28-letniej (wówczas) osoby.
Zobacz: Lekarz, który wykonał lifting Julii von Stein, ODPOWIADA na jej zarzuty. "Podjąłem DZIAŁANIA PRAWNE"
W odpowiedzi na medialny lincz szpital, w którym przeprowadzono nieszczęsny zabieg, postanowił ratować swój wizerunek. Placówka wydała oświadczenie, w którym zarzuciła gwieździe szerzenie "niedomówień i nieprawdziwych informacji". Julia von Stein postanowiła odnieść się do słów Janika i stanowiska kliniki.
WIDEOTomasz Jacyków wbija szpilę Julii Von Stein: "Jest to młoda osoba z dość dziwnym systemem wartości". Mówi o jej operacjach
Julia von Stein wydała oświadczenie. Odpowiada na zarzuty lekarza i kliniki
Rozjuszona zarzutami lekarzy celebrytka wydała kolejne oświadczenie. Już na wstępie zaznacza, że jej pretensje nie wzięły się z sufitu.
W nawiązaniu do treści, jakie w ostatnim czasie opublikowali lekarz wykonujący zabieg oraz podmiot leczniczy, chcę krótko odnieść się do sprawy. Nieprawidłowości, na które wskazywałam, mają oparcie w faktach, a nie są moim subiektywnym odczuciem.
Gwiazda odniosła się też wprost do oskarżeń o rzekome manipulowanie faktami. Jak twierdzi, przez okrągły rok znosiła to w tajemnicy, a na opowiedzenie o swoim dramacie zdecydowała się dopiero teraz, gdy kolejny chirurg musiał "naprawiać" jej twarz.
Nie zgadzam się z zarzutem, że w swoim materiale minęłam się z prawdą. Przedstawiłam w nim własne, ale udokumentowane doświadczenie jako pacjentki. Gdybym nie miała ku temu podstaw, dalej bym milczała, tak jak milczałam przez rok od operacji. Materiał opublikowałam dopiero po operacji poprawkowej przeprowadzonej w innej klinice, podczas której potwierdziły się moje obawy, jakie miałam przez długi czas, dotyczące przebiegu wcześniejszej operacji i opieki pooperacyjnej.
Wygląda na to, że ten dramatyczny spór nie zakończy się na internetowych przepychankach. Ponieważ klinika otwarcie zapowiedziała podjęcie kroków prawnych, celebrytka nie zamierza czekać z założonymi rękami i włączyła do gry prawników.
W związku z krokami prawnymi podjętymi wobec mnie nie mogę pozostać bierna, dlatego sprawę przekazałam do prowadzenia mojemu pełnomocnikowi. Wyjaśnienie sprawy pozostawiam obecnie właściwym do tego podmiotom i organom, do których kompetencji należy jej merytoryczna ocena. Na ten moment nie będę udzielała dalszych komentarzy w tej sprawie.