Stowarzyszenie Warszawa 44 od kilkunastu dni prowadzi na Instagramie akcję upamiętniającą 82. rocznicę Powstania Warszawskiego. W ramach kampanii publikuje fotografie osób w okolicznościowych koszulkach i przedstawia je jako "ambasadorów pamięci". Organizatorzy zakładali, że projekt będzie łączyć różne środowiska i pokolenia wokół pamięci o uczestnikach wydarzeń z 1944 r.
Zaszczytną funkcję twarzy akcji objęło wiele osób ze świata mediów i sportu, m.in. Dariusz Michalczewski, trener Marek Papszun czy znany z programu "Kanapowcy" Krzysztof Ferenc. Kontrowersje wybuchły po dołączeniu Moniki Laskowskiej do tego zaszczytnego grona. Influencerka, która niegdyś naparzała się w oktagonie jako "Najlepsza Polska Dziennikarka" przebranżowiła się i dziś jako "MonaLisa" prezentuje swoje wdzięki za pieniądze użytkownikom słynnej niebieskiej platformy.
WIDEOFagata nie poleca OnlyFans młodym dziewczynom! "To skaza na wizerunku" Wspomina o swoich zarobkach
"MonaLisa" już została pozbawiona tytułu ambasadorki
Sebastian Meitz z Instytutu Sobieskiego otwarcie potępił wybór Laskowskiej, który w jego opinii umniejsza powadze całej kampanii. Zwrócił się do resortu kultury oraz jego szefowej, Marty Cienkowskiej z pytaniem retorycznym, czy przyznanie gwieździe OnlyFansa tytułu "ambasadorki pamięci Powstania Warszawskiego" mieści się w obszarze "kultury" czy "dziedzictwa narodowego".
Czy Państwu przypadkiem sufit nie spadł na głowę?
Wpis szybko zaczął krążyć w sieci i uruchomił falę ostrych komentarzy. Krytyka spadła zarówno na organizatorów, jak i na Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które objęło inicjatywę patronatem. Tegoroczny projekt stowarzyszenia otrzymał wsparcie w ramach programu dotacyjnego "Patriotyzm Jutra", realizowanego przez Muzeum Historii Polski. To właśnie udział instytucji publicznych i finansowanie stały się jednym z kluczowych punktów sporu wokół doboru osób promujących kampanię.
Tymczasem prezes stowarzyszenia Warszawa 44 Dariusz Michalak wystosował oficjalne oświadczenie dotyczące zawieszenia wszelkich działań promocyjnych z udziałem kontrowersyjnej influencerki. Jak wytłumaczył, wybór gwiazdy OnlyFansa podyktowany był jej dużymi zasięgami w mediach społecznościowych i chęcią dotarcia do nowych odbiorców. Jednocześnie podkreślił, że decyzję podjęto samodzielnie, a Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie miało wpływu na decyzje personalne organizatorów.
Celem programu ambasadorskiego jest włączenie w działania upamiętniające osób publicznych, mogących docierać do różnych grup odbiorców - również tych, które na co dzień nie śledzą działalności instytucji historycznych. Przy podejmowaniu decyzji o współpracy z Panią Moniką Laskowską braliśmy pod uwagę jej obecność w przestrzeni publicznej, zasięg w mediach społecznościowych oraz deklarowaną gotowość do promowania pamięci o Powstaniu Warszawskim. Nadrzędnym celem stowarzyszenia pozostaje godne upamiętnianie Powstańców Warszawskich. Kierujemy się odpowiedzialnością za sposób przekazywania pamięci o ich ofierze kolejnym pokoleniom. W związku z pojawiającymi się obecnie kontrowersjami dotyczącymi działalności Pani Moniki Laskowskiej podjęliśmy decyzję o wstrzymaniu działań związanych z pełnieniem przez nią funkcji Ambasadorki.
Zgrabnie wybrnęli z sytuacji?