Miłosz z DRE$$CODE w formie. Reklamuje produkt, który NIE DZIAŁA, i ZAFOLIOWAŁ SZEŚCIOPAK, żeby dostać się do "Top Model"
Miłosz z DRE$$CODE najprawdopodobniej dołączył do klubu autosabotażu, bo wizerunkowe porażki zbiera jak Warszawiak pieczątki na darmową matchę. Influencer po sprzedaży chińskich bluz dwoił się troił, żeby wcisnąć widzom serum na porost włosów (które nie zadziałało), a także pochwalił się wygranym castingiem do "Top Model", co... nie spodobało się widzom.
Bagi, założyciel DRE$$CODE, ze świata internetu płynnie przetransferował się do świata telewizji, wygrał "Taniec z Gwiazdami" i obecnie jest na etapie wyskakiwania ludziom z lodówki. Sukces wśród młodych, sukces wśród tych nieco starszych - nic, tylko gratulować.
Tymczasem minionki z jego ekipy zaliczają wtopę za wtopę, od "humorystycznego" żebrania o lajki, przez narzekanie na podatki czy oburzanie się o nazwanie "Mustanga" "zwykłym Fordem". "Prym" w blamażach DRESSCODE bezapelacyjnie wiedzie Miłosz Kulesza "Milo", który ostatnio podpadł widzom sprzedawaniem bluz sprowadzanych prosto z Chin pod przykrywką robienia wysokojakościowych ubrań polskiej produkcji. Jessica Mercedes 2.0 - a wszyscy doskonale wiemy, jakie konsekwencje spotkały Jess po aferce z Veclaim. Żadne.
Milo najwyraźniej doszedł do wniosku, że tydzień bez dramy, tygodniem straconym, więc zadbał, by dostarczyć widzom contentu. Po pierwsze: pokazał, co robi, żeby dostać się do "Top Model" (a może już "Top Influencer"?) i jest wysoko, widzowie. Po drugie: zareklamował produkt, który nawet na niego nie zadziałał. Pieniążki nie śmierdzą?
Gaba i Miłosz z DRE$$CODE wprost o relacji Bagiego i Madzi: "Widać, że jest przy niej szczęśliwy"
Miłosz z DRE$$CODE reklamuje serum stymulujące porost włosów, ale jest problem - produkt nie zadziałał
Mam 29 lat i mojej linii włosów już nic nie pomoże. Pozdrawiam zakolaków - zaczął Miłosz. Potem dodał, że przez 30 dni używał rewolucyjnego produktu. I co? I nic.
Czy moja linia włosów ma szerszy horyzont? No jeszcze nie. Ale zauważyłem kilka miłych zmian
Profity z używania serum za ponad 130 zł (od 133 do 199 zł) według Miłosza? Włosy lepiej się układają i... ładnie pachną. Do tego zauważył, że ma mniejsze prześwity na skroniach. Jako plus influencer wymienił także... wyrabianie "dobrych nawyków dbania o siebie". Dodajmy, że na stronie producenta zaznaczono, że efekty pojawiają się po trzech miesiącach, natomiast nie podparto tego żadnymi badaniami.
Kupujcie ten szit, bo ja wam mówię, nieważne czy działa czy nie, ale ja muszę zarobić!!!; Czyli nie pomogło; A to serum z matchy jest?; Nie działa, ale kup; Chciałabym zobaczyć badania kliniczne, ale nigdzie ich nie pokazali; Popij to Rutinoscorbinem, to wzmocni efekt - piszą internauci.
Należy tu podkreślić, że problem nie leży tylko w reklamowaniu kontrowersyjnego produktu. To kolejny raz, kiedy Miłosz pokazuje, że najwyraźniej ma swoich widzów za niskolotnych i perfidnie wciska im coś, czego jakość lub działanie jest niezadowalające. Warto też zauważyć, że przedwczesne łysienie to jeden z największych kompleksów mężczyzn - i to akurat jest potwierdzone badaniami. W 2016/2017 r. w badaniach przeprowadzonych przez klinikę Hair Restoration Clinic w Katowicach dr Turowskiego aż 42 proc. Polaków wskazało łysienie jako największy kompleks. Dopiero później plasowały się dodatkowe kilogramy, problemy z uzębieniem itd. Pasożytować na czyichś kompleksach? Nieładnie, Miłosz.
Miłosz z DRE$$CODE marzył o "Top Model" i dostał się do "Top Model"
O influencerze jest też ostatnio głośno z powodu jego castingu do programu "Top Model". Już na przesłuchaniach Miłosz przyznał, że "robił wiele abstrakcyjnych rzeczy, żeby się przygotować". Miał tu na myśli m.in. owijanie się folią spożywczą na czas treningów, żeby bardziej się spocić. Mądre? No, nie do końca. Lepiej nie próbować tego w domu.
Zawsze to było moje marzenie, więc chciałem sobie udowodnić, że potrafię i dlatego jestem tutaj i chcę spróbować.
A potem zaproponował, że może się rozebrać.
Internauci snują domysły, że będzie to jakaś nieoznaczona współpraca - a przynajmniej na to liczą, bo najwyraźniej mają dość, że program o modelingu zmienia się w trampolinę do jeszcze większego sukcesu influencerów. Może już niedługo zmiana zasad i zamiast konkretnych wymiarów jury będzie oczekiwać minimum 100 tys. follewersów?