WAGs realizują się na różnych polach: niektóre zostają influencerkami, a inne idą w podbój świata mody. Victoria Beckham poszła w drugim z kierunków i od lat lansuje firmowe ciuszki, które niegdyś sprzedawały się jak świeże bułeczki. Niestety wszystko ma swój czas, co odzwierciedlają najnowsze wyniki jej marki.
Marka Victorii Beckham cienko przędzie?
"Daily Mail" donosi, że marka żony Davida Beckhama przestała przynosić zyski, ale są i dobre wieści. Z dokumentów sporządzonych do grudnia 2025 roku wynika, że "dyskretna" promocja ubrań w miniserialu Netflixa przełożyła się na mocny popyt na kilka produktów. W notach do sprawozdania wskazano wzrost sprzedaży sztuk o 48 proc. w segmencie denimu i o 35 proc. w jerseyu.
Zobacz także: 52-letnia Victoria Beckham wyleguje się w bikini u boku Davida na luksusowym jachcie za ponad 80 MILIONÓW ZŁOTYCH (FOTO)
WIDEOBrooklyn Beckham uderza w rodziców! O co ich oskarża?
Spółka informowała też o pierwszym w historii operacyjnym zysku w segmencie mody: 1,5 miliona funtów. W ujęciu holdingowym, obejmującym modę i beauty, zysk operacyjny sięgnął 7,3 miliona funtów wobec 1,5 miliona funtów straty rok wcześniej. Po podatkach sytuacja wygląda jednak gorzej: sam biznes modowy zakończył rok stratą aż 1,7 miliona funtów.
W sprawozdaniu pojawiła się także informacja o nowej pożyczce dla działalności modowej w wysokości 1,5 miliona funtów. Ale jeśli dodamy do tego wszystkiego segmenty make-up i beauty, to zysk Victoria Beckham "na czysto" wyniósł 2,4 miliona funtów, więc nikt tu raczej głodem przymierać nie będzie.
Przypomnijmy, że Victoria Beckham przekonywała w dokumencie Netflixa, że jej firma po wielu problemach finansowych w końcu zaczęła wychodzić na prostą. Cieszy się też, że "po 20 latach jej marka nie jest już odbierana jako projekt celebrycki". Nie zmienia to faktu, że liczby nie kłamią i chyba wcale nie jest tak kolorowo, jak mogłoby się wydawać.
Współczujecie?