Muzyk disco polo jednak wydostał się z Dubaju. Ogłasza prosto z lotniska: "Na chwilę straciłem wiarę, ale wytrwałość popłaca"
Robert Klatt, muzyk disco polo i lider zespołu Classic, znalazł się wśród osób, które utknęły w Dubaju w obliczu trudnej sytuacji na Bliskim Wschodzie. Teraz ogłosił, że jednak udało mu się złapać samolot i wraca do kraju. "Nie poddawajcie się".
Robert Klatt, muzyk disco polo i lider zespołu Classic, kilka dni temu poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że utknął w Dubaju w obliczu rozgrywającego się konfliktu na Bliskim Wschodzie. Choć miał zaplanowany powrót do Polski, to z uwagi na trudną sytuację ten został odwołany.
Wybuchła wojna na Bliskim Wschodzie i utknąłem w Dubaju. Nikt nic nie wie, loty są odwoływane, informacje zmieniają się z godziny na godzinę. Dziś miałem wracać do domu, wszystko było zaplanowane, a teraz nie wiadomo, co będzie dalej i kiedy w ogóle uda się wrócić. Sytuacja jest bardzo niepewna, wszyscy czekamy na jakiekolwiek wiadomości. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko się uspokoiło i żebyśmy mogli bezpiecznie wrócić
Muzyk disco polo jednak wydostał się z Dubaju
Ostatnie dni pokazały, że dynamicznie rozwijająca się sytuacja w regionie przyjmowana jest przez rodaków raczej skrajnie. Jedni utyskują na medialną narrację i zdecydowali się zostać na miejscu, inni z kolei relacjonują trudny czas oczekiwania na powrót do kraju. Klatt nie ukrywał, że chce jak najszybciej polecieć do Polski.
Ta bezsilność i ogromna tęsknota za bliskimi. Wokół pełno fake newsów i powszechna dezinformacja...
Polskie celebrytki mieszkają w Dubaju. "Mam spakowaną walizkę"
Na szczęście wygląda na to, że wszystko dobrze się kończy. Kilka godzin temu Klatt opublikował na Instagramie zdjęcie z lotniska w Dubaju, a w dłoni dzierżył upragniony bilet powrotny do ojczyzny.
Kochani, jednak się udało. Na chwilę straciłem wiarę... Ciągłe informacje, które wzajemnie sobie zaprzeczały, newsy docierające do mnie, także od Was, nieustanne zmiany decyzji na lotniskach - to wszystko potrafiło naprawdę zniechęcić. Ale wytrwałość popłaca.
Muzyk przekazał, że chętnie pomoże innym osobom, które znalazły się w podobnej sytuacji, jak on. Podziękował też za wsparcie.
Nie poddawajcie się. Jeśli mogę jakoś pomóc albo coś podpowiedzieć - jestem. Wszystkim, którzy jeszcze utknęli, życzę jak najszybszego i bezpiecznego powrotu do domu. Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie. To naprawdę wiele dla mnie znaczy. Nie traćcie wiary.