Nagrodzona Złotym Globem Jessie Buckley podziękowała Polakowi ze sceny za... ZUPĘ! Miło?
Jessie Buckley odebrała Złoty Glob za rolę w "Hamnecie". Irlandzka aktorka w trakcie swojej przemowy dziękczynnej wspomniała o ekipie, która pracowała przy produkcji, a byli to m.in. Polacy. Jeden z nich uraczył ją zupą.
Za nami gala Złotych Globów, czyli jedno z najważniejszych i najbardziej prestiżowych wydarzeń w świecie filmu. To także jeden z ostatnich przystanków przed ogłoszeniem nominacji do Oscarów. Jak co roku, wydarzenie przyciągnęło uwagę widzów oraz tłum znanych twarzy.
Na czerwonym dywanie zapanowała prawdziwa rewia mody. W blasku fleszy pozowały m.in. Jennifer Lopez, Jennifer Lawrence czy Selena Gomez. Oczywiście oprócz kreacji istotnym punktem wieczoru były nagrody, bo Złote Globy otwierają w Hollywood sezon najważniejszych nagród filmowych oraz telewizyjnych.
ZOBACZ TAKŻE: Amanda Seyfried z podwójną porażką na Złotych Globach 2026. Uchwycono NIEZRĘCZNĄ reakcję aktorki na przegraną (WIDEO)
Odmieniony Fabijański powraca na ekrany! Aktor ujawnił, że niedawno był zakochany: "Sfera romantyczna powinna zostać w ciszy"
Tego wieczoru sporych emocji dostarczył "Hamnet". Brytyjski film uznano za najlepszą produkcję dramatyczną. Warto wspomnieć, że pracowali przy nim Polacy m.in. Łukasz Żal, który odpowiadał za zdjęcia czy Małgorzata Turzańska, która przygotowała kostiumy.
Jessie Buckley doceniła polską zupę
W główną rolę wcieliła się irlandzka aktorka Jessie Buckley. Jej rola została nagrodzona Złotym Globem. W trakcie swojej przemowy gwiazda zdecydowała się zwrócić uwagę na międzynarodowy charakter produkcji oraz różnorodność obsady i ekipy filmowej.
Praca na tym planie była niezwykłym przeżyciem, opowiadaliśmy bowiem historię prawdopodobnie najsłynniejszego Brytyjczyka wszech czasów, a mieliśmy chińską reżyserkę oraz sporo Irlandczyków i Polaków w ekipie
Jessie Buckley, odbierając Złoty Glob, wspomniała o Tomaszu Sternickim, brygadziście planu i jego zupie. Laureatka prestiżowej nagrody nie ukrywała, że danie przygotowane przez Polaka bardzo jej posmakowało.
W trakcie zdjęć Tomek zaczął, co jakiś czas znikać z planu. Pewnego dnia znalazłam go na tyłach jego wozu, gdzie kroił ziemniaki, cebulę i mięso. Przywiózł z Polski swój ogromny żeliwny garnek, w którym gotował zupę, a ta zupa zaczęła pojawiać się na planie. Była przepyszna. Dziękuję, że przyniosłeś swój garnek na plan
Myślicie, że Tomasz się ucieszy z takiego wyróżnienia?