Oświeciński narzeka na sławę. "Podczas urlopu chcę być anonimowy!"

"Aktor" twierdzi, że nawet za granicą "nie ma spokoju". Aż tak jest popularny?

Gdyby nie Patryk Vega, Tomasz Oświeciński do dzisiaj byłby prawdopodobnie trenerem na jednej z warszawskich siłowni. Dziś o Oświecińskim pisze się per "aktor", a jego wizerunek zapewnił mu rozpoznawalność w całej Polsce.

Tomek tęskni już jednak za anonimowością. Twierdzi, że nawet za granicą nie może zaznać spokoju i wszyscy mu przeszkadzali...

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą