Nie będzie przesadą powiedzieć, że największymi promotorkami chirurgii plastycznej w show-biznesie są Kardashianki. Na przestrzeni ostatnich 20 lat celebrytki modyfikowały nie tylko swoje twarze, ale i ciała, co powoduje, że dziś nie przypominają już dawnych siebie. W tym roku na prowadzenie w kwestii osobistego tuningu wyszła Kris Jenner, która zafundowała sobie lifting za pół miliona złotych. 70-letnia "mamadżerka" tak mocno naciągnęła twarz, że momentami można ją pomylić z własnymi córkami...
WIDEOBlanka Lipińska mówi o powikłaniach po liftingu! Wspomniała o rehabilitacji twarzy
Kris Jenner szczerze o poprawkach
Z uwagi na to, że klimat wokół tematu poprawek i medycyny estetycznej jest obecnie bardzo sprzyjający, Kardashianki coraz częściej przyznają się do ingerowania w urodę i zdradzają, jakim zabiegom się poddały. Khloe Kardashian wyznała niedawno, że ma za sobą operację nosa, botoks i nici kolagenowe, a z kolei Kylie Jenner podzieliła się z internautkami szczegółami implantów piersi. Kris również nie miała problemu z tym, żeby obwieścić światu, że przeszła lifting i jest nawet skora do żartów na ten temat.
W ostatnim odcinku nowego sezonu reality-show "The Kardashians", mogliśmy zobaczyć scenę, w której Kris i Kim przekomarzają się przed wielkim wyjściem. Początkowo krytykują w żartach swoje stylizacje, by potem przejść do tematu poprawek. "Czy to są jej zęby?" - wypaliła Kris, na co Kim odpowiedziała, że w przeciwieństwie do matki, nie ma licówek. Gdy obie zanosiły się ze śmiechu, jedna z pracownic celebrytek rzuciła w eter pytanie: "A czy wasze nosy są prawdziwe?" i, ku zaskoczeniu wszystkich, usłyszała odpowiedź twierdzącą.
Nos jest prawdopodobnie jedyną rzeczą w mojej twarzy, która jest prawdziwa
Doceniacie szczerość Kris?
Zobacz także: Instagram vs. rzeczywistość. Kris Jenner na premierze BEZ FILTRÓW. Internauci bez litości: "CO SIĘ STAŁO?"