Polski influencer i jego dziewczyna kupili bilety do Polski za 13 tysięcy i utknęli na lotnisku w Etiopii. "Zarabiamy na wojnie. Jest elegancko"
Tromba, popularny polski influencer wraz z dziewczyną utknął na lotnisku podczas powrotu z Seszeli do Polski. Ich bilety za kilka tysięcy okazały się nieważne z powodu overbookingu. Podróż została mocno utrudniona przez zmiany w rozkładach spowodowane sytuacją na Bliskim Wschodzie.
Tromba, influencer i podróżnik, znany z vlogów i aktywności w mediach społecznościowych, wybrał się z dziewczyną na egzotyczne wakacje na Seszelach. Planowany powrót do Polski pokrzyżowały jednak linie lotnicze, które w wyniku overbookingu nie pozwoliły im wsiąść na samolot. Sytuację dodatkowo komplikowały zmiany w rozkładach lotów wynikające z napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Polskie celebrytki mieszkają w Dubaju. "Mam spakowaną walizkę"
Tromba utknął na lotnisku przez overbooking
Wkurzony Tromba relacjonował chaos, jaki zapanował na lotnisku. Para wydała 13 tysięcy złotych na powrót, ale okazało się, że linie lotnicze wyprzedały większą liczbę biletów niż było dostępnych miejsc w samolocie. To sprawiło, że on, jego dziewczyna i pozostałe 30 osób muszą czekać na losowe loty zaplanowane na kolejny dzień. Zirytowany influencer podkreślał, że linie lotnicze, mimo oferowanego odszkodowania, zarobiły na całej sytuacji ogromne sumy. Najprawdopodobniej para utknęła w Etiopii, gdzie dowiedziała się o overbookingu.
Chciałem wam powiedzieć, że bardzo szanuję taki biznes. Sprzedać po cenie trzy razy wyższej jak najwięcej biletów się da, po to, żeby później tych ludzi, których będzie za dużo, wrzucić do jakichś losowych lotów(...) Odszkodowanie będzie wynosiło jakieś 600 euro, ale co Ethiopian Airlines zarobiło, to jest ich, nie? Zarabiamy na wojnie. Jest elegancko, widzowie.
ZOBACZ: U Andziaks i Luki stabilnie: nadają z wystawnej kolacji przy słynnych Fontannach Dubajskich (FOTO)
Obecnie Tromba i jego partnerka próbują znaleźć alternatywny lot do Polski.
Przypominamy, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradzało podróże do Zjednoczonych Emiratów już w styczniu. Jak poinformowano na stronie gov.pl, wynika to z potencjalnego ryzyka ataku terrorystycznego w związku z niestabilną sytuacją w regionie (wojna w Jemenie). Przestrzeń powietrzna dla ruchu cywilnego w wielu krajach regionu Bliskiego Wschodu pozostaje zamknięta.