Maja Hyży żali się: "Kiedy karmię piersią w miejscu publicznym, zastanawiam się, czy kogoś tym nie gorszę"

"Nasze dzieci nie interesuje to, czy my jesteśmy w sklepie czy w innym miejscu publicznym. Dają nam znać, że są głodne, a naszym zadaniem jest to, żeby je nakarmić. Nie chodzi o to, żeby afiszować się" - zapewnia Maja Hyży.

Maja HyżyRozczarowana Maja Hyży: "Kiedy karmię piersią w miejscu publicznym, zastanawiam się, czy kogoś tym nie gorszę"
Źródło zdjęć: © AKPA

Maja Hyży kilka miesięcy temu szturmem wróciła do show biznesu. Piosenkarka wzięła udział w programie "Twoja Twarz Brzmi Znajomo", w którym zebrała pochlebne opinie jurorów. Maja w mediach społecznościowych chętnie opowiada o swojej codzienności z dziećmi, przy okazji reklamując różne produkty. Ostatnio promowała dość osobliwą biżuterię...

Maja Hyży: "Kiedy karmię piersią w miejscu publicznym, to z tyłu głowy mam krępację"

To skłoniła Maję do refleksji na temat karmienia piersią w miejscach publicznych. Celebrytka uważa, że zbyt mała wiedza społeczeństwa w tej kwestii sprawia, że staje się ona tematem tabu. Przyznaje, że podczas karmienia w parku lub centrum handlowym czuje się skrępowana myślą, że widok karmiącej matki może kogoś gorszyć. Maja podkreśliła, że matki karmiące w miejscach publicznych wciąż są wyśmiewane i wytykane palcami.

Zdecydowanie publiczne karmienie piersią jest w dalszym ciągu tematem tabu i ja z tyłu głowy mam taką krępację, zastanawiam się, czy kogoś tym nie gorszę. Uważam więc, że trzeba uświadamiać nasze społeczeństwo w tym zakresie, bo nasze dzieci nie interesuje to, czy my jesteśmy w sklepie, w parku czy w innym miejscu publicznym, one po prostu dają nam znać, że są głodne. A naszym zadaniem jest to, żeby je nakarmić. Ale też nie chodzi o to, żeby afiszować się.

Maja Hyży
Maja Hyży © Instagram
Maja Hyży
Maja Hyży © Instagram
Maja Hyży
Maja Hyży © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą