Rusin wspomina poród: "Potrzebowałam jedynie herbaty. Nie chciałam, by ktoś mnie otaczał Bóg wie czym!"

"Dziewięć miesięcy nie przygotowuje do macierzyństwa, mnie to zaskoczyło". Znów chciała dopiec Lisowi?

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Kinga Rusin od dłuższego czasu zamiast na prowadzeniu Dzień Dobry TVN, skupia się bardziej na prezentowaniu widzom swojego zdania. Kilka dni temu w śniadaniówce wspierała pary homoseksualne i żaliła się nad losem uchodźców w obozach atakując gościa.

Przy okazji dyskusji na temat urlopu ojcowskiego, Rusin również nie mogła pozostać obojętna. Dziennikarka stwierdziła, że kobiety przez dziewięć miesięcy nie są w stanie przygotować się emocjonalnie do bycia mamą. Przyznała, że urodzenie córki bardzo ją zaskoczyło. Dodała, że tuż po porodzie potrzebowała jedynie szklanki herbaty:

_Dziewięć miesięcy nie przygotowuje kobiety do macierzyństwa, mnie to zaskoczyło. Najbardziej po urodzeniu dziecka potrzebowałam herbaty, a nie żeby ktoś mnie otaczał Bóg wie czym._

Znów próbowała dopiec Tomkowi? Udało się?

Tak zapamiętała swoje małżeństwo: "PŁAKAŁAM NA PODŁODZE, nie miałam siły wstać"

Obraz
Obraz
Obraz

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą