Rutkowski o psychofance: "Wariatka! Próbowała staranować bramę i leżała nago przed samochodem!"

"Brama była zbyt mocna, zaczęła rozwalać części ogrodzenia. Czekała na mnie dwa dni pod domem. To już trzeci przypadek nękania".

Krzysztof Rutkowski na własnej skórze przekonał się, że sława ma również swoją ciemną stronę. Ostatnio kolejna z psychofanek postanowiła zaatakować celebrytę. Wtargnęła na teren posiadłości Krzysztofa w Łodzi. Staranowała ogrodzenie samochodem, po czym uciekła w las. Rutkowski przyznał, że widział kobietę już wcześniej i zaniepokojony jej zachowaniem zgłosił to na policję. Sprawa została jednak zbagatelizowana.

To była wariatka, leżała nago przed samochodem. Psychofanka próbowała staranować bramę. Wjechała w ogrodzenie. Brama była zbyt mocna, zaczęła rozwalać części ogrodzenia. Widziałem tę kobietę dwa razy, to była typowa wariatka, informowaliśmy o tym policję. Ta kobieta jeździła bez uprawnień. Czekała na mnie dwa dni pod domem. Leżała w toplesie przed samochodem. Ktoś z policji to zbagatelizował. Zawsze te kobiety są atrakcyjne. Były już trzy przypadki nękania, kobieta przyszła do kościoła z wieńcem na wieczne odpoczywanie mojej partnerki. Rozbiła w kościele ołtarz, psychiatra zatelefonował do mnie, mówiła, że jest moją żoną.

Obraz
Obraz
Obraz

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą