Marianna Schreiber, znana z tego, że żadnej atencji się nie boi, znów postanowiła o sobie przypomnieć. Niedoszła modelka, założycielka partii, a od jakiegoś czasu zdeklarowana gwiazda freak fightów, słynie z tego, że uwielbia, gdy wokół niej robi się głośno. Złośliwi twierdzą, że dla pięciu minut sławy jest w stanie zrobić niemal wszystko. Tym razem jednak celebrytka chyba nieco przeszarżowała w desperackiej próbie przyciągnięcia uwagi i wywołała w sieci niemałą burzę.
Marianna postanowiła pochwalić się na Instagramie swoim nowym mieszkaniem, które jest jeszcze w stanie surowym. Zamiast jednak standardowo opowiadać o kafelkach i metrażu, postanowiła rzucić prawdziwą bombę. Swoją nową rolkę rozpoczęła od dramatycznego wyznania: "Jestem w ciąży!". Widzowie zamarli, ale tylko na chwilę, bo zaraz potem usłyszeli resztę tego jakże "zabawnego" wywodu.
Moi drodzy, jestem w ciąży... Tutaj są trzy pokoje i zastanawiam się, który pokój będzie dla mojego drugiego dzieciątka (...). Mam nadzieję, że w tym miejscu, przy wannie, powiem to za jakiś czas - słyszymy na nagraniu.
WIDEOMaluba wprost o Mariannie Schreiber: "Poszła w świat patointernetu. Zostało jej mordobicie"
Marianna Schreiber pochwaliła się nowy mieszkaniem. Słowa o ciąży oburzyły internautów
Zabieg z mylącym początkiem filmiku z pewnością miał wzbudzić zainteresowanie i podbić algorytmy – i po części się to udało. Pod postem natychmiast posypały się gratulacje od fanów, którzy najwyraźniej obejrzeli tylko pierwsze trzy sekundy wideo. Szybko jednak do głosu doszli ci bardziej uważni obserwatorzy, którzy bezlitośnie obnażyli tani chwyt Marianny.
Kochani, słuchajcie ze zrozumieniem, a nie od razu gratulujecie; Ludzie, słuchajcie, co mówi, nie jest w ciąży, tylko ma nadzieję, że powie to przy wannie za jakiś czas... – zwróciły uwagę internautki.
Zobacz także: Marianna Schreiber walczy o ROZWÓD KOŚCIELNY z Łukaszem Schreiberem. "Jako osoba wierząca też chciałabym ŻYĆ PO BOŻEMU"
Nie da się ukryć, że takie zagrywki to czysty, cyniczny clickbait. W pogoni za zasięgami celebrytka zapomniała chyba o wyczuciu. W dobie, gdy tak wiele osób mierzy się z problemami z płodnością i bolesnymi stratami, robienie sobie "żartów" i traktowanie hasła "jestem w ciąży" jako taniej przynęty na lajki jest po prostu nie na miejscu i szkodliwe. Tego typu szum i granie na emocjach widzów tylko po to, by pochwalić się nowymi ścianami, spotkały się ze słuszną krytyką.
Trochę nie na miejscu takie żarty...; Clickbait. Zobaczymy, jak się ta rolka zestarzeje – czytamy w sekcji komentarzy.
Zobaczcie najnowszą rolkę Marianny Schreiber. Przesadziła?