Nie jest tajemnicą, że zarobki influencerów potrafią przyprawić o zawrót głowy. W momencie, gdy 17-letnia Karolina Pisarek brała udział w 5. edycji "Top Model", ten zawód jednak dopiero raczkował. Nic więc dziwnego, że na prawdziwe pieniądze musiała chwilę poczekać, ale chyba było warto.
Tyle Karolina Pisarek zarabiała zaraz po "Top Model"
O tym, jak wyglądała jej sytuacja finansowa zaraz po udziale w show TVN-u, Karolina opowiedziała w rozmowie z Plotkiem. Zwróciła uwagę, że propozycje komercyjne nie nadeszły od razu i dopiero po kilku miesiącach pojawiło się pierwsze zlecenie, za które otrzymała wynagrodzenie.
Zaraz po "Top Model" w ogóle nie zarabiałam pieniędzy. Wydaje mi się, że [pierwsze zlecenie - przyp.red.] to było około 2 tysiące złotych. Jako początkująca modelka cieszyłam się z takich pieniędzy.
WIDEOKarolina Pisarek i Roger Salla o imieniu dla córki: "Mamy już wybrane" (WIDEO)
Pisarek zaznaczyła, że z dzisiejszej perspektywy inaczej patrzy na warunki podobnych umów. Z czasem jej kariera zaczęła się rozwijać, a ważną rolę odegrały kontrakty podpisywane poza Polską. Przełomowe pod względem zarobków okazały się właśnie wyjazdy zawodowe.
Wiadomo, że w dzisiejszych czasach inaczej to wygląda. Prawa wizerunkowe były bardzo szerokie i dziś całkiem inaczej na to patrzę niż wtedy, kiedy byłam młoda. Pierwsze większe zarobione pieniądze to były za granicą, w Azji, kiedy potrafiłam z jednego kontraktu przywieźć bardzo ładną sumkę.
Dziś - już jako pełnoprawna influencerka - raczej nie musi się przejmować zarobkami. Bardzo dobrze zarabia także jej mąż, Roger Salla.