Karolina Pisarek i Roger Salla to dziś jedna z bardziej kojarzonych medialnych par i niebawem doczekają się dziecka. Jeśli jakimś cudem ominęły Was te wieści, to ukochany gwiazdki "Top Model" jest synem milionera i pochodzi z wpływowej rodziny. Ojciec Rogera, Marek Salla, to milioner stojący za firmą Global Primex Limited, czyli jednym z czołowych graczy w branży e-commerce.
Roger Salla o tym, skąd jego tata ma pieniądze
Warto nadmienić, że sam Roger również jest związany ze spółką ojca i pełni w niej funkcję wiceprezesa ds. finansów. Oprócz tego realizował się we freak fightach i chętnie chadza z ukochaną na salony. Tym razem on i Karolina zawędrowali do "Top Model Podcast", gdzie padło takie pytanie:
A czy twój tata zawsze był prężnie działającym biznesmenem? Takiego go pamiętasz? Czy on na twoich oczach dorabiał się trochę tego imperium?
Zobacz także: Roger Salla wozi ciężarną Karolinę Pisarek po Warszawie w aucie za MILION złotych. Przykładny mąż? (ZDJĘCIA)
Karolina Pisarek i Roger Salla snują plany wobec córeczki
Musiała więc paść i odpowiedź, która prawdopodobnie będzie dla Was zaskoczeniem. Otóż Roger twierdzi, że jego tata kiedyś pracował w hurtowni, gdzie przerzucał zgrzewki wody i soków, ale... wygrywał w pokera z kolegami. "I się udało".
Mój tata pracował na hurtowni i przerzucał zgrzewki wody, soków i tak dalej. I wieczorami grali w pokera z chłopakami i tam zawsze się dorabiał. To było jeszcze Deutsche Mark, i zawsze przychodził i miał tej gotówki zawsze dużo, bo wygrywał w tego pokera. Też to mam po nim zresztą, bo też dobrze idzie w tego pokera. I tak zaczął pierwsze pieniądze zarabiać. No i oczywiście później to gdzieś tam poszło i próbował wielu rzeczy, i się udało.
Jednocześnie zapewnia, że tata jest dla niego wielkim autorytetem - nie we wszystkim, ale pod względem walki o siebie i determinacji na pewno. Ma natomiast świadomość, że jest uprzywilejowany.
Ja zawsze też to będę powtarzał, że miałem bardzo uprzywilejowaną sytuację życiową i zdaję sobie z tego sprawę. Ja mam gdzieś ten cały hejt. Nikt nie zapłacił, żebym nauczył się języków, tylko sam musiałem to zrobić.
Tak, bo właśnie też nikt nie wie, bo Roger urodził się w Niemczech, mieszkał tam do 13. albo 14. roku życia. On mówił wtedy tylko po niemiecku, bo dzieci się śmiały
Naprawdę mnie w ogóle ten hejt nie rusza, i to, że ludzie mówią, że wszystko tata mi kupił, to też jest "far from the truth"
Czujecie się doinformowani?