Sablewska znów wspomina DRAMAT sprzed lat: "Poleciałam tyłkiem po betonie!"

Kolejny raz żali się, że kilka lat temu zainwestowała pieniądze w Marinę, sprzedała bmw i skończyła jadać w restauracjach. I została… z niczym.

Maja Sablewska trzy lata temu ujawniła kulisy współpracy z Mariną Łuczenko. Próbując odnieść sukces z nową podopieczną musiała sprzedać swoje luksusowe BMW. Nie było już jej stać na jedzenie w drogich restauracjach, co jak się można było domyślić było prawdziwym dramatem. Na tyle dużym, że kolejny raz do niego wraca. Znów opowiada o tym, jak poleciała wtedy tyłkiem po betonie. Wciąż aż tak ją to boli?

Źródło: Newseria Lifestyle

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą