Trwa ładowanie...
Przejdź na
Cherry
|
aktualizacja

Sandra Kubicka otwiera się na temat trudnej relacji z ojcem: "MAŁO MNIE OBCHODZI JEGO LOS"

200
Podziel się:

Sandra Kubicka poświęciła chwilę, by poruszyć temat niełatwej relacji ze swoim ojcem. Celebrytka wypowiedziała się o nim dość chłodno...

Sandra Kubicka otwiera się na temat trudnej relacji z ojcem: "MAŁO MNIE OBCHODZI JEGO LOS"
Sandra Kubicka o ojcu (AKPA)

Sandra Kubicka należy do grona tych gwiazd, które za sprawą upubliczniania niemalże każdego szczegółu dotyczącego życia prywatnego i zawodowego pną się po szczeblach medialnej kariery. W ostatnim czasie influencerka w szczególności skupiła się na dzieleniu się związkową codziennością u boku Barona i większość jej instagramowego kontentu poświęcona jest właśnie jej nowemu ukochanemu.

Niedawno Kubicka, idąc w ślady znajomych po fachu, wzięła udział w zabawie polegającej na udzielaniu odpowiedzi fanom na Instagramie w kategorii "prawda/fałsz". O dziwo gwiazda nie wybierała jedynie pytań dotyczących jej życia uczuciowego (choć takowe też się pojawiły).

Zobacz także: Sandra Kubicka wyznaje: "Mam dwie osoby, które prowadzą mnie energetycznie. Jedna w Warszawie, druga w Miami"

To właśnie w serii instagramowych wyznań celebrytka po raz pierwszy tak szczerze wyznała, jaki ma stosunek do nieobecnego w jej życiu ojca. Najpierw na stwierdzenie, że ich relacje są są dobre, gwiazda stanowczo zaprzeczyła:

Nie mam nawet pojęcia, gdzie on jestwyznała.

Następnie dodała, że choć miała okazję spotkać się z ojcem, w żaden sposób nie interesuje się jego życiem:

Poznałam. Tylko mało mnie obchodzi jego los, tak jak jego nie obchodził mój, gdy potrzebowałam rodzica na miejscu - otwarcie odpowiedziała.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(200)
Mart
6 miesięcy temu
I ma racje . Miał ja gdzieś jak była mała , to czemu ma się się przejmować nim teraz
Daga🦎
6 miesięcy temu
Mój biologiczny ojciec też sobie o mnie przypomniał kiedy już byłam po studiach, w połowie specjalizacji i znało mnie pół miasta jako bardzo dobrego pediatrę. Na dodatek wychodziłam za Kardiologa. Dobrze zarabialiśmy, byliśmy szanowani. (Miasto 65tys. więc lekarzy garstka i wszyscy ich znają) Oj jaki piękny list do mnie napisał, jaki wzruszający 😆 Niestety jego nowe dzieci z nowej rodziny to była kompletna porażka. Całe lata je wielbił, wszystko im dawał, kupował, a mnie nawet na mieście nie odpowiadał na "dzień dobry", udawał, że mnie nie zna. Od alimentów się migał, na urodziny nigdy nawet nie zadzwonił ale kiedy ukochany synalek już dorósł i siedział w kryminale, a ukochana córka bez matury i pracy w wieku 25 lat była w czwartej ciąży z czwartm konkubentem to nagle zapragnął być moim tatusiem, na miesiąc przed moim ślubem😆 oczywiście go wyśmiałam, bo miałam już tatę, którym był mój ojczym. Moja mama miała też z nim córkę, moją siostrę i zawsze tak samo nas tato traktował. Tak samo nas ochrzaniał, marudził ale i tak samo kochał. To on mi wmusił medycynę, bo ja chciałam ale w siebie nie wierzyłam. On sam jest lekarzem. Siedział ze mną po nocach nad chemią, woził na korki z biologii przed maturą, przeżywał moją repetę u sławetnego prof. Morysia na pierwszym roku, to on wręczał mi kwiaty i złoty naszyjnik kiedy odbierałam dyplom lekarza. Oczywiście znaleźli się i tacy w rodzinie i wśród znajomych, którzy ze mnie zrobili wyrodną córkę, no bo to w końcu OJCIEC 😂🤦‍♀️ No sorry ale dawca nasienia to jeszcze nie jest ojciec.
Ehhh
6 miesięcy temu
Tez nie wiem jak to jest mieć ojca 😞 mój jest skończonym alkoholikiem …
Qwerty
6 miesięcy temu
Moja mama nigdy nie poznała swojego ojca biologicnego. Odszedł gdy była niemowlęciem. Mówi że w ogóle nie ma potrzeby poznania człowieka który ją zostawił i się nią nie interesował. Moja mama urodziła się na początku lat 50tych. Wtedy w powojennej Polsce było bardzo trudno.
Hjui
6 miesięcy temu
Serio ktos takie pytania zadaje czy ona sama sobie je zadaje 🤔
Najnowsze komentarze (200)
Fanka
5 miesięcy temu
A, jeszcze zapomniałam dodać, ze mama Sandry zdradziła jej ojca i dlatego wyjechała do Stanów pracować jako sprzątaczka.
Fanka
5 miesięcy temu
Zacznijmy od tego, ze ojciec Sandry, z którym świętowała swoje swoje osiemnaste urodziny mieszka w UK i ma na imię Hubert. Na FB mozna go łatwo znaleźć i zobaczyć wspólne zdjęcia. Sandra niestety lubi być królowa dramy i lubi gdy się o niej mówi, cały świat musi współczuć biedniej Sandruni… haha. Najlepsza ściema to była z niby-kupionym domem, który wynajmowała i zatrudniała sprzątaczki z Ukrainy, a teraz wielka pani zaangażowana w sprawy wojny. Zakompleksiona hipokrytka. Sandra, przestań już okłamywać wszystkich dookoła. Związki na pokaz, a teraz kolejna ściema, ze rzekomo nie masz kontaktu z ojcem hahahah. Dobra jesteś.
LOP
6 miesięcy temu
Sandra wygląda jak Rosjanka
Andy
6 miesięcy temu
Sandrusia wykręca kolejny melodramat. Chyba znowu wszyscy jej manna dosyć i nikt już nikt nie może słuchać.
Babcia
6 miesięcy temu
Bardzo dobra reakcja. Jak ktoś jest rodzicem tylko przy poczęcia, niech nie liczy na zainteresowanie dziecka swoją osobą.
Oliwia
6 miesięcy temu
Mąż zostawił mnie z małym synkiem , nie interesował się nim , prawie nie płacił alimentów . Syn odnowił kontakt z ojcem jak skończył 18 lat , nie ingerowałam , wiedziałam , że sam pozna jakim jest człowiekiem . Spotykają się od czasu do czasu ale bliższej więzi nie ma
Ala
6 miesięcy temu
Mój ojciec był tyranem , zniszczył mi dzieciństwo , w dorosłym życiu musiałam długo nad sobą pracować aby uwierzyć w siebie . Nie jestem mściwą osobą , gdy zachorował zmieniałam mu pieluchę a gdy umarł płakałam , to był mój ojciec , tylko takiego miałam . Uważam , że dorośli tez popełniają błędy , sami mieli trudne dzieciństwo , żeby iść do przodu trzeba wybaczyć i próbować się porozumieć
Psycholog
6 miesięcy temu
DLATEGO TERAZ ODGRYWA ROLĘ CÓRECZKI BARUSIA.
Edek
6 miesięcy temu
Pani Sandro popieram panią odnośnie ojca .Ale myślę że jeżeli będzie tak pani skakała z kwiatka na kwiatek i zmieniała partnerów jak majtki to w przyszłości ojciec pani dziecka może podzielić los pani ojca.Bo typu.. Baron czy inni jemu podobni nie są kandydatami na ojców
wiwi
6 miesięcy temu
Dawno nie było nic na temat tej pani, ale przelewik poleciał no i znów (niestety) się pojawiła. Widzę w ostatnim czasie ogromną niechęć do ludzi i frustrację, spowodowaną pewnie komentarzami na temat związku. Wszyscy wokół dają im do zrozumienia, że temat "nie pyknie" i żadne bransoletki nie pomogą. Jedyną opcją, która byłaby Happy Endem tej historii jest... ciąża Sandry, która z jej zdrowiem jest mało realna. Czas ucieka, a Baron zapewne powiedział, że jeszcze ten czas ma. On może tak, a ona? Dla kobiety fajnie byłoby wyrobić się przed 30-tką, a facet spłodzić może dziecko teoretycznie w każdym wieku. Zastanawiacie się skąd wiem? A właśnie stąd, że pogoniłam jednego dziada, będąc w podobnej sytuacji, co ta Sandra. Również z problemami natury kobiecej, starszym facetem, niegotowym na potomstwo. Chociaż pewnie w ich przypadku będzie mowa o tym, że "życzliwi" rozwalili im związek... A prawda jest taka, że od powrotu z wakacji tam się u nich nie za dobrze dzieje i tylko kwestią czasu jest medialne rozstanie!
Snajper
6 miesięcy temu
No nie, same dohtory, profesury, ekonomy, stumatoludzy, nieszczenslyfce, porzucone i to gdzie .... ano tutok. No no, portalik dla śmietanki intelektualno-towarzyskiej s wyszym wykształcynium. Skoro tutaj prawie sama śmietanka po studiach to aż się boję wejść na stronę Wojewódzkiego ... bo zapewnie tam sami docenci, profesorowie zwyczajni nie wspominając już o rektorach renomowanych uczeli polskich i choćby francuskich ... . Błędna pisownia, gramatyka, styl ... są zamierzone jako pewna forma sarkazmu. Aha, a ta informacja jest dla ewentualnych rwących się do wytyków o gramatyce .... gimbusów vel gimboli.
Maria
6 miesięcy temu
Sliczniutka jest ta Sandra
Cam
6 miesięcy temu
Czyli pewnie ma daddy issues. I wszystko jasne..
Spokoj na ste...
6 miesięcy temu
Mój mąż wyjechał z Polski za chlebem po otrzymaniu sądowego obowiązku alimentów. W Polsce miał wybór iść pod most i płacić, albo jeść i nie płacić. Wybrał wyjazd i start za granicą od zera.Nigdy się nie ukrywał, prosił o numery telefonów dzieci, zostawił im swoje namiary. Liczył, że po osiemnastych urodzinach same wyciągną rękę i odnowią kontakt. Płacił przez 15 lat, później podczas ciężkiej choroby walczył o wygaśnięcie alimentów, bo dzieci były samodzielne. Dlaczego dzieci tak bardzo nie chciały kontaktu, gdy były nastolatkami, przecież rozumiały sytuację, wiedziały, że ojciec chce płacić i nie uchylać się jak reszta ojców? Ktoś powie był daleko - był komputer, próbował i w ten sposób, to polikwidowali konta. Dlaczego jako już dorośli ludzie dalej byli pazerni tylko na pieniądze, czy tak bardzo bali się, że będą musieli go wspierać finansowo podczas choroby?
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie