Sandra Kubicka właściwie od początku sierpnia regularnie trąbiła w mediach społecznościowych o planowanej korekcie powiek. Wyjaśniła fanom, że choć nie może doczekać się ostatecznych rezultatów, sam zabieg wywołuje u niej ogromny stres. 31-latka zaznaczyła, że blefaroplastyka ma pomóc jej w pozbyciu się uciążliwego kompleksu, z którym zmaga się od dłuższego czasu.
WIDEOSandra Kubicka i Baron na salę sądową weszli razem. Chwilę później się rozwiedli
Sandra Kubicka relacjonuje chwile przed korektą powiek
Zaledwie trzy godziny przed wyznaczoną godziną zabiegu Sandra Kubicka opublikowała na Instagramie przejmującą relację. Gwiazda nie potrafiła opanować łez, tłumacząc internautom swoje rozchwiane emocje.
Za trzy godziny mam zabieg i powiem wam, widzicie, że mam szklane oczy, że chce mi się płakać i sama nie wiem dlaczego, bo z jednej strony trochę się boję, ale też chyba to są łzy wzruszenia i szczęścia, bo no nie będę ukrywać, że jest to jakiś mój kompleks. I dzisiaj zmieniam coś dla siebie.
Celebrytka wyjawiła również powody, dla których zdecydowała się na tak radykalny ruch.
No branża do tego mnie zmusiła. No i nie będę ukrywać, że widzę. Widzę na zdjęciach, że nie mam tych oczu takich jak miałam pięć lat temu. I nie mogę się doczekać, aż to zrobię i będzie po wszystkim. Natomiast no trochę się boję, bo ja jestem straszny cykor jeśli chodzi o igły, skalpele i w ogóle. Nie mam dzisiaj laserowego, ja będę miała usuwane skalpelem, więc no bycie na żywca. Nie wiem. Dam wam znać
W kolejnych relacjach gwiazda kontynuowała wyznania na temat swoich obaw. Podkreśliła, że poprawa wyglądu powiek to dla niej niezwykle istotna sprawa ze względu na specyfikę swojego zawodu.
Co chwilę chodzę i ryczę i co chwilę sobie ocieram łzy i później mi przechodzi. I może dla niektórych to jest nic, ale uwierzcie mi od 13-tego roku życia pracuje twarzą, ciałem i to jest mój gigantyczny kompleks
Po zakończonej procedurze modelka opublikowała w sieci kadry wykonane bezpośrednio po operacji. Kubicka zapewniła również swoich fanów, że jutro odezwie się do nich i szczegółowo zda relację jak czuje się po zabiegu.
ZOBACZ: Dziadkowie wysłali Sandrę do USA "ZA KARĘ". "Nie miałam nic do gadania. Wsadzono mnie do samolotu"
Czekacie?