Skazana za zabójstwo męża Polka wyszła z więzienia na rok i zniknęła. Przez kilka lat szukali jej w całej Europie
W 2008 roku Dorota Kaźmierska zabiła męża. Sąd skazał kobietę na 25 lat pozbawienia wolności. W 2013 roku morderczyni otrzymała jednak zgodę na przerwę w odbywaniu kary ze względu na zły stan zdrowia jej dziecka. Kaźmierska nie stawiła się później w więzieniu. Przez 6 lat ukrywała się poza granicami Polski i trafiła nawet na listę najbardziej poszukiwanych przestępców w Europie.
Dorota Kaźmierska mieszkała w Bydgoszczy przy ul. Pokładowej razem z synem, córką i mężem Leszkiem. Rodzinie dobrze się wiodło - mężczyzna zajmował się handlem nieruchomościami. Życie małżeństwa nie było natomiast idealne. Między partnerami miało dochodzić do awantur oraz przemocy fizycznej i psychicznej. Dorota Kaźmierska uciekła nawet z domu i mieszkała przez krótki czas w hostelu, gdzie umieściło ją Stowarzyszenie Centrum Pomocy Rodzinie Przeciw Przemocy. Mąż ją jednak odnalazł i nakłonił do powrotu.
Zabójstwo męża i wydanie wyroku
W nocy z 29 na 30 maja 2008 roku doszło do tragedii. Dorota obchodziła wówczas 33. urodziny. Jej mąż wrócił tamtego dnia późno do domu. Według ustaleń nie złożył żonie życzeń i położył się na kanapie przed telewizorem. W pewnym momencie solenizantka sięgnęła po pistolet i oddała strzał. Leszka Kaźmierskiego niestety nie udało się uratować.
Kobieta wkrótce została aresztowana. Podczas procesu broniła się, twierdząc, że mąż bił ją i znęcał się nad nią psychicznie. Dodatkowo zeznała, że nie pamięta momentu zbrodni, bo była po wpływem alkoholu. Sąd nie uwierzył w te wyjaśnienia i skazał zabójczynię na karę 25 lat pozbawienia wolności. Pojawiały się głosy, że był to surowy wyrok, zwłaszcza w kontekście rzekomej przemocy w rodzinie. Sprawą zainteresował się Maciej Lisowski z fundacji Lex Nostra. Mężczyzna rozpoczął starania, żeby skrócić karę lub uzyskać ułaskawienie od prezydenta.
Przerwa w wykonywaniu wyroku
Dorota Kaźmierska trafiła do zakładu karnego w Grudziądzu, w którym przebywają więźniarki skazane za poważne przestępstwa. W 2013 roku osadzona złożyła wniosek o przerwę w odbywaniu kary ze względu na ciężką depresję syna i tendencje samobójcze. Sąd wyraził zgodę na taką możliwość, zakładając, że powrót kobiety do domu pomoże w poprawie stanu zdrowia jej dziecka.
Zabójczyni znajdowała się pod dozorem policyjnym przez pół roku. Stawiała się regularnie na komendzie i nie sprawiała problemów. Sąd zgodził się zatem na przedłużenie przerwy o kolejne pół roku. Gdy nastał czas powrotu do więzienia, Dorota Kaźmierska nie stawiła się w zakładzie karnym. Nie było jej także w miejscu zamieszkania.
Poszukiwania skazanej kobiety
Wystawiony został więc list gończy, który nie doprowadził jednak do odnalezienia kobiety. Podejrzewano, że zmieniła wygląd, posługuje się sfałszowanymi dokumentami i ukrywa się za granicą. Wizerunek poszukiwanej był publikowany w mediach, pojawiały się kolejne listy gończe, a nawet wyznaczono nagrodę pieniężną w wysokości 10 000 złotych za informacje, które pozwoliłyby na jej zatrzymanie.
Wszystkie te działania nie przyniosły żadnego rezultatu. Ostatecznie Dorota Kaźmierska trafiła na listę 21 najbardziej poszukiwanych przestępców przez Europol. Co ciekawe 18 z nich stanowiły kobiety. Nie bez powodu kampanii towarzyszyło hasło: "przestępstwo nie ma płci".
ZOBACZ: Miesiąc miodowy w Miami, który zakończył się tragedią - zagadkowa śmierć Aleksandry Łęczyckiej
Odnalezienie Doroty Kaźmierskiej
6 lat po zniknięciu, policja zaczęła otrzymywać zgłoszenia od osób, które twierdziły, że rozpoznały poszukiwaną. 22 października 2019 roku niemiecka policja zatrzymała Dorotę Kaźmierską w miejscowości Wuppertal. Był to duży sukces polskich śledczych, którzy skutecznie współpracowali z kolegami z zagranicy.