Trwa ładowanie...
Przejdź na
Unicorn
|

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Magdalena Pazura z pierwszej edycji ujawnia kulisy programu: "Wydałam MNÓSTWO PIENIĘDZY"

73
Podziel się:

Znana z pierwszej edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" Magdalena Pazura postanowiła przypomnieć o sobie światu, opowiadając o kulisach programu. Kobieta zdradziła m.in., że na wybór sukni miała zaledwie kilka godzin, a część kosztów ceremonii musiała pokryć z własnej kieszeni. "Nie jest tak kolorowo, jak inni myślą" - zapewnia.

"Ślub od pierwszego wejrzenia". Magdalena Pazura z pierwszej edycji ujawnia kulisy programu: "Wydałam MNÓSTWO PIENIĘDZY"
"Ślub od pierwszego wejrzenia". Magdalena Pazura wspomina udział w programie (Facebook - Ślub od pierwszego wejrzenia TVN)

"Ślub od pierwszego wejrzenia" już od kilku lat cieszy się w Polsce niesłabnącą popularnością. Program TVN7 właściwie od samego początku emisji wzbudzał sporo kontrowersji, wielu widzów dość sceptycznie podchodziło bowiem do pomysłu aranżowanych przed "ekspertów" małżeństw. Mimo wszystko program doczekał się już sześciu edycji, a jego fani wciąż uważnie śledzą losy poszukujących miłości uczestników, również tych z poprzednich odsłon.

Zaledwie garstce bohaterów "Ślubu od pierwszego wejrzenia" udało się wytrwać w zapoczątkowanych w programie małżeństwach - już pierwsza, pamiętna edycja show zakończyła się trzema rozwodami. Jedną z uczestniczek biorących wówczas udział w eksperymencie była Magdalena Pazura. Decyzją ekspertów kobieta poślubiła Krystiana. Choć para nie zdecydowała się na rozstanie w finałowym odcinku programu, ich związek rozpadł się tuż po zakończeniu emisji.

Magda postanowiła ostatnio przypomnieć o sobie światu, udzielając wywiadu Plotkowi. W rozmowie uczestniczka pierwszej edycji "Ślubu od pierwszego wejrzenia" opowiedziała nieco o kulisach programu. Pazura nie ukrywała, że przez formułę show zmuszona była załatwiać ślubne formalności w ekspresowym tempie i prosić urzędników o przyspieszenie procedur. Podkreśliła również, że małżeństwa w programie zawierane są naprawdę.

Od momentu oświadczenia, że znaleźli mi męża, było dziesięć dni. Ślub jest naprawdę, sporo było z tym walki, aby zdobyć dokumenty, na które normalnie czekamy dwa tygodnie. Musiałam mocno prosić o przyspieszenie procedury wydania dokumentów, ale nie mogłam przecież zdradzić urzędnikom, dlaczego mi tak zależy na czasie - wspominała.

Zobacz także: Pary ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia", które się rozstały

Uczestniczka przyznała, że na wybór sukni ślubnej miała zaledwie kilka godzin. Jak zdradziła, aranżacją wesela w całości zajęła się produkcja "Ślubu". Ona sama przed ceremonią znała jedynie jej lokalizację.

Wszystkim zajęła się produkcja, włącznie z wyborem obrączek - wyznała.

Jak twierdzi Magda, organizacja ślubu w ramach programu TVN7 wygląda zupełnie inaczej, niż można by to sobie wyobrazić. Uczestników obowiązuje limit zaproszonych gości oraz ścisłe wytyczne co do zawiadamiania bliskich o ceremonii. Pazura nie mogła skorzystać z tradycyjnych zaproszeń, każdego z gości informowała więc o ślubie telefonicznie. Dodatkowo część kosztów musiała pokryć z własnej kieszeni.

Wydałam mnóstwo pieniędzy, bo za wiele rzeczy (wszelkie dodatki, makijaż, fryzjer, wieczór panieński w hotelu) musiałam zapłacić sama. Nie jest tak kolorowo, jak inni myślą - oceniła Magda.

W rozmowie Magda zdradziła również, że wraz z udziałem w programie podpisała umowę poufności, a wycofanie się z eksperymentu w ostatniej chwilo groziło karą finansową. Uczestniczka pierwszej edycji wróciła także pamięcią do rozwodu z Krystianem. Jak zdradziła, jej małżeństwo zakończyło się bez większych problemów.

(...) Otrzymałam w mailu, kiedy [rozwód - przyp. red.] się odbędzie i pojechałam. Tam czekała na mnie pani mecenas. Na szczęście wszystko poszło sprawnie i wszystko za mnie załatwili - wyznała.

Doceniacie jej szczerość?

Dlaczego nie piszemy o Dodzie?

Zobacz także: Dlaczego nie piszemy o Dodzie, Lewandowscy polską dumą narodową oraz gwiazdy bez wykształcenia
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(73)
ypp
8 miesięcy temu
Ej, ale wieczór panieński i makijaż płatny to chyba nie są jakieś kosmiczne wydatki? Poza tym nie sądzę, żeby było to ujęte w umowie? Największy koszt to przecież zawsze "talerzyk" na sali i dojazd.
Marta
8 miesięcy temu
Nie wiem jak ktos sie na cos takiego zgadza..
Trew
8 miesięcy temu
Na sile ja ktoś tam pchał?
Pamietna
8 miesięcy temu
Fryzura i makijaż to chyba nie są ogromne koszty. Panieński zorganizowała dobie sama. Pamietam, jak wypytywała tego Krystiana ile zarabia i jej mamę, która tonowała mówić, co maja robic
ttt
8 miesięcy temu
jak dla mnie pasowali do siebie
Najnowsze komentarze (73)
Znajomy
8 miesięcy temu
Szkoda że mamy Krystiana zabraknie kiedy będzie brał ślub na całe życie.. Pani Krystyno spoczywaj w spokoju.
Sabinka
8 miesięcy temu
pieniadze za uczestnictwo pewnie dostala,o tym juz nie pisze
Fan
8 miesięcy temu
Bardzo lubię ten program . Ale mam wrazenie ze eksperci musza mimo wszystko dobierać do siebie tez pary pasujące wizualnie . Bo wygląd jest ważny . Nie powiedzą tego wprost ( bo nie wypada )ale jak ktoś lubi grube to chudej nie pokocha . Nie ma brzydkich ludzi , ale ekspert chyba potrafi to jakoś zakwalifikować . W wersji Australijskiej super dobierają,
Vuka
8 miesięcy temu
Magdalena... mam wrazenie, że do dzis nie do końca może pogodzić się z faktem,że małżeństwo rozpadlo się szybciej niz się zaczelo. Wciąż wraca do tematu, opowiada, a nawet ostatnio odznaczyła na stories Krystiana.... szkoda Jej.
Lol
8 miesięcy temu
Nie płacz nie płacz ie Cię ten fryzjer kosztował a wieczór panieński to nie był w umowie zarobiła na popularności i dalej chcesz zasabiać
Ewa
8 miesięcy temu
Szkoda, że im nie wyszło.
Ciekawe
8 miesięcy temu
Skutek tego eksperymentu...już zawsze będziesz rozwódka. I po był ten cyrk?
Gość
8 miesięcy temu
A kto jej kazał robić ten wieczór panieński?! Jeszcze nie wiedziała czy eksperyment wypali a tu już huczna impreza. To był jej wybór to i jej koszt. A suknia okropna.
eMM
8 miesięcy temu
Nikt Cię do tego nie zmuszał. Jeszcze za fryzjera i panieński mieli płacić? Słaby pomysł na przypominanie o sobie.
Olka
8 miesięcy temu
Ja na swój ślub malowałam się sama, fryzurę zrobiła mi mama. Jedyne co, to pomalowałam pazury u kosmetyczki, nie było wtedy hybrydy i nail barów. Kiecka wypożyczona - stwierdziłam, że bezsensowny wydatek na to, żeby leżała w szafie. I żyję - z moim mężem. Nadal.... I pomimo naprawdę ogromnego kopa od życia jesteśmy razem. Nie trzeba wydawać milionów, żeby być razem.
Ogarnij się d...
8 miesięcy temu
Ale nikt nie kazał Ci malować się u kosmetyczki, robić włosy u fryzjera, czy robić panieński. A co do ograniczenia w ilości gości to zgadzam się w 100%, co niektórzy to pewnie 500 osób by zaprosiło. Najlepiej dostać wszystko za darmo(w tym podroz poślubną) i mieć jeszcze pretensje..
Beata
8 miesięcy temu
Po fryzurze Igi od razu się Domyslilam, że fryzjera nie opłacają 😂
Ewa
8 miesięcy temu
Madzia świetna dziewczyna
Alana
8 miesięcy temu
Po co od razu ten ślub... Nie mogą dobrać tych par wysłać na jakieś wczasy, potem dać im jeszcze pomieszkać ten miesiąc czy dwa razem i obserwować co się wydarzy? I tak większość małżeństw się rozpada, eksperci do kitu, a ludziom zostają nerwy przy rozwodzie i jakieś finansowe żądania (Kaśka z aktualnej edycji)
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie