"M jak Miłość" gości na antenie już od wielu lat i przez obsadę serii przewinęły się setki rodzimych aktorów. Akcja, jak to w serialach, toczy się swoim torem i w swoim czasie, ale bywają też i takie momenty, o których rozprawia potem cała Polska. Wszyscy zapewne pamiętamy przynajmniej jeden z nich.
Franka z "M jak Miłość" odchodzi z serialu
Teraz historia się powtarza, a z popularną serią właśnie pożegnała się Dominika Kachlik. Jej bohaterka, Franka, zmarła na stole operacyjnym po pęknięciu tętniaka, czego fani serialu chyba się nie spodziewali. Scena pożegnania z bliskimi wyraźnie poruszyła internautów, na co wskazują komentarze pod postami programu.
Basia Kurdej-Szatan o "M jak miłość" i ewentualnym powrocie do serialu. Czy produkcja się z nim kontaktowała?
Co prawda plotki na temat planów uśmiercenia Franki w serialu krążyły już wcześniej, ale odtwórczyni roli nie zabierała w tej sprawie głosu. Okazuje się, że celowo nie komentowała sprawy, bo chciała, żeby widzowie mieli niespodziankę. Kachlik już wydała wideo-oświadczenie na Instagramie.
Byłam zaskoczona, że trzy tygodnie przed emisją pojawiła się ta informacja. Chciałam wam jednak dać taką, wiecie, przyjemność - chociaż może to nie jest najlepsze określenie w tym przypadku - radość z oglądania pewnych rzeczy na bieżąco, bez czytania spoilerów, tylko po prostu przeżywając to tu i teraz. Dlatego wybaczcie, że się nie odzywałam i nie komentowałam tego, ale chciałam, żebyście najpierw zobaczyli odcinek, a dopiero potem pomyślałam, że coś powiem na ten temat. Na koniec dnia to tylko serial. Dziękuję wam bardzo, naprawdę. Ściskam was, całuję, trzymajcie się i nie smućcie się.
Przy okazji zapewniła, że odejście z serialu było jej decyzją, a nie produkcji. Apeluje, aby nikogo w tej sprawie nie obwiniać.
Nie obwiniajcie produkcji. Nie strzelajcie po prostu w produkcję w komentarzach, bo to jest absolutnie wszystko moja wina. Ja uznałam, że czas na zmiany i to ja pożegnałam się z serialem. Nie wywalono mnie. Więc tak, na mnie już czas.
Oglądaliście?