Starcie Marcina Kierwińskiego i reportera TV Republika podczas konferencji ws. pożaru Puszczy Solskiej. "Nie da się tego słuchać" (WIDEO)
Podczas konferencji dotyczącej pożaru w Puszczy Solskiej doszło do nerwowej dyskusji między ministrem spraw wewnętrznych i Kamilem Nieradką z Telewizji Republika. Marcin Kierwiński nie krył irytacji.
Od wtorku strażacy walczą z pożarem, który wybuchł w lesie na terenie Puszczy Solskiej w powiecie biłgorajskim. Żywioł zaatakował niezwykle cenny przyrodniczo teren, na którym znajdują się m.in. parki krajobrazowe, rezerwaty, pomniki przyrody i obszary objęte programem Natura 2000. Do gaszenia ognia, który do środy wieczorem strawił około 300 hektarów terenów leśnych, ściągnięto siły z całego regionu.
Przypominamy: Gwiazdy tracą domy w pożarach w Los Angeles. Spłonęły rezydencje Anny Faris, Adama Brody'ego i Spencera Pratta
Pożar na ślubie Karoliny Pisarek i Rogera Salli
Nerwowa wymiana zdań na konferencji ws. pożaru w Puszczy Solskiej
W akcję zaangażowali się także ministra środowiska, Paulina Hennig-Kloska oraz minister spraw wewnętrznych, Marcin Kierwiński. Politycy zjawili się na konferencji poświęconej pożarowi. Podczas spotkania reporterzy zadawali duetowi pytania. W pewnym momencie do głosu doszedł dziennikarz Telewizji Republika. Kamil Nieradka, bo o nim mowa, poruszył wątek katastrofy samolotu gaśniczego Dromader, w wyniku której zginął zasiadający za sterami pilot.
Kto podjął decyzję, żeby pilot tego Dromadera, który się rozbił, tutaj przyleciał i czy to prawda, że ta maszyna nie miała uprawnień, by latać po zmierzchu? - zapytał.
Nie mam wiedzy, jakoby maszyna nie miała jakichś uprawnień. Wszystkie zasoby Lasów Państwowych były do dyspozycji sztabu i MSWiA, i wykonywały polecenia skoordynowane przez sztab - odpowiedziała mu Hennig-Kloska.
Marcin Kierwiński zirytowany pytaniami reportera TV Republika
Gdy reporter nie odpuszczał, drążąc temat, do konwersacji włączył się Kierwiński.
Ale panie redaktorze, słyszał pan odpowiedź - padło z jego ust.
Między panami wywiązała się napięta dyskusja. Nieradka wskazał, że minister "powinien wiedzieć", czy maszyna powinna latać po zmierzchu, z kolei Kierwiński wytknął dziennikarzowi robienie "awantury".
Po chwili pracownik TV Republika znów zabrał głos, pytając, "czy sprzęt kupiony szczególnie w ostatnich latach z Funduszu Sprawiedliwości sprawdza się dzisiaj w walce z ogniem".
Polityk nie wytrzymał i stanowczo zareagował.
Naprawdę, zapiszcie się wprost do PiS-u. Nie da się tego słuchać. Czy są jakieś poważne pytania? Wyposażenie straży pożarnej jest dla mnie szalenie istotne, dlatego dbamy każdego dnia o najlepsze wyposażenie. Sytuacja jest zbyt poważna, żebyśmy bawili się w jakieś polityczne gierki. Proszę pana, żeby pan przestał zachowywać się jak propagandzista, żeby zaczął pan traktować to bardzo poważnie. Czy są pytania od dziennikarzy? - grzmiał, zwracając się do innych obecnych na konferencji.
Reporter nie odpuszczał i niedługo później ponownie wyrywał się do zadawania pytań.
Panie ministrze, czy pan wie, czy dron miał uprawnienia do latania, czy nie? - drążył.
Panie redaktorze, uzyskał pan odpowiedź pani minister i tak będzie pan naprawdę to samo powtarzał? Czy są jakieś pytania? - odpowiedział wyraźnie zirytowany minister.
Panie ministrze, kiedy możemy się spodziewać informacji, czy dromader, ten, który się tu rozbił, miał możliwość... - zaczął Nieradka, ale Kierwiński mu przerwał:
Usłyszał już pan, koniec pytania - skwitował.