Stare zdjęcia gwiazd

Zaprasza Piotr "Grabari" Grabarczyk

Bohaterką najnowszego odcinka programu "Stare zdjęcia gwiazd" jest Anna Wendzikowska. Dziennikarka wróciła pamięcią do początków swojej kariery, gdy próbowała sił w aktorstwie i występowała w filmach i serialach. Okazuje się, że te początki nie były łatwe... Opowiedziała też o życiu w Londynie i decyzji o rozstaniu z TVN. Zobaczcie wideo!

Anna Wendzikowska dała się poznać szerszej publiczności przede wszystkim jako dziennikarka show-biznesowa i prawdziwa specjalistka od wywiadów z hollywoodzkimi gwiazdami. Przez blisko 15 lat to ona przeprowadzała rozmowy z największymi nazwiskami zagranicznego świata filmu i regularnie latała po świecie na premiery i spotkania prasowe z gwiazdami pokroju Roberta de Niro, Bradleya Coopera czy Brada Pitta. Początki jej kariery to jednak flirt ze światem filmu i telewizją, bowiem marzyła się jej kariera aktorki. Blondwłosa wtedy jeszcze Wendzikowska grała m.in. w filmie "Show" czy serialu "Dziki". W programie "Stare zdjęcia gwiazd" dziennikarka wspomina w rozmowie z Piotrem Grabarczykiem ten czas i zdradza, że wmawiano jej wówczas, iż tylko blond włosy mogą być przepustką do kariery.

Wszyscy mi wtedy mówili, że absolutnie nie powinnam wracać do naturalnego koloru, bo blond są telewizyjne, show-biznesowe, że absolutnie nie zrobię kariery z ciemnymi włosami. Mówię o tym dlatego, że jak pomyślę o tej nastoletniej sobie... To jest taki czas, że to wszystko, co ktoś nam mówi, kto w tym biznesie, w którymkolwiek byśmy nie byli, jest mocno osadzony, to my przyjmujemy to jako prawdy objawione. I wiele takich rzeczy było, które mi mówiono, które myślałam, że są prawdą. To jest trudne wchodzić w show-biznes w tak młodym wieku, bo - i myślę, że to jest uniwersalne doświadczenie - brak jest takiego połączenia ze sobą, zaufania do siebie i bardzo łatwo jest się dać powiać w różne kierunki, które nie są do końca właściwe

 - wspomina Wendzikowska w "Stare zdjęcia gwiazd".

W 2005 roku Wendzikowska wyjechała do Londynu, gdzie również próbowała swoich sił w świecie filmu, ale i imała się "zwykłych" prac, pracując m.in. w call center. Dziennikarka nie ukrywała, że pracując na słuchawce "usłyszała tyle obelg w stosunku do siebie, jak nigdy w życiu".

Pracowałam w firmie, która robiła badania rynku. To nie było tak, że coś sprzedawałam, a dzwoniłam do klientów kart kredytowych, żeby sprawdzić w jaki sposób oceniają produkt i tak dalej. Tyle razy, ile ja usłyszałam kim jestem, ile razy mi rzucono słuchawką... W pewnym momencie zaczęłam używać innego imienia, bo uznałam, że może będę to mniej osobiście traktować, jak będę się przedstawiać nie Anna, tylko "Monica" z "Friendsów" (śmiech) Jak to będzie Monica, to nie będzie to do mnie. I trochę mi to pomogło

 - zapewnia.

W Londynie Wendzikowska zaczęła produkować relacje z premier filmowych i robiła pierwsze wywiady z gwiazdami dla "Dzień dobry TVN". Na początku sierpnia 2022 roku dziennikarka odeszła z TVN, a kilka miesięcy później wyznała, że odeszła m.in. z powodu doświadczania mobbingu i złego traktowania w pracy. W programie "Stare zdjęcia gwiazd" przyznała, że po odejściu "przeżyła żałobę po tożsamości zawodowej".

To była decyzja, która wynikała z tego, że coś mi mówiło, że nie mogę już tam być. To oczywiście było połączone z sytuacjami, które zostały w jakiś sposób rozwiązane, ale ta ciemna energia, która z mojego punktu widzenia naznaczyła to miejsce i przestrzeń, ona nie pozwalała mi tam zostać. Na tamten moment. Co nie oznacza, że to było łatwe, że tego nie żałowałam, że nie okupiłam tego naprawdę długim okresem żałoby po tożsamości zawodowej, która była dla mnie bardzo ważna i wyznaczała mnie w pewnym sensie. Ja to naprawdę bardzo lubiłam i miałam też coś takiego, w czym byłam naprawdę dobra

 - tłumaczy.

Wendzikowska otworzyła się też w temacie macierzyństwa. Dziennikarka samodzielnie wychowuje dwie córki i nie ukrywa, że jest to ogromne wyzwanie i nie bez powodu zostało to zaprojektowane tak, że rodziców jest dwójka.

To jest wielkie wyzwanie być rodzicem. To jest wielkie wyzwanie być rodzicem w tych czasach. To jest wielkie wyzwanie być rodzicem dziewczynek i bycie samodzielnym rodzicem też. Nie lubię popadać w jakieś poczucie bycia ofiarą i pretensje do świata i rzeczywistości, ale zawsze się śmieję, że już jedno dziecko jest trudne i z jakiegoś powodu robi się to we dwójkę, bo to jest naprawdę bardzo trudne. Trudne jest też w dzisiejszym świecie nauczyć je jak obsługiwać tę rzeczywistość, kiedy samemu się jej do końca nie rozumie, bo ona się tak szybko zmienia i złapać taki balans pomiędzy tym, gdzie chcesz chronić, a gdzie nauczyć samodzielności

 - zastanawia się dziennikarka.

Co jeszcze o początkach swojej kariery powiedziała Wendzikowska? Wywiad z którą gwiazdą Hollywood zapamiętała najbardziej? O co prosiła Edwarda Miszczaka, a co może nie było najlepszym pomysłem na tamten moment? Zobaczcie powyższe wideo!

Anna Wendzikowska w programie "Stare zdjęcia gwiazd"
Anna Wendzikowska w programie "Stare zdjęcia gwiazd" © Pudelek Exclusive
Anna Wendzikowska w programie "Stare zdjęcia gwiazd"
Anna Wendzikowska w programie "Stare zdjęcia gwiazd" © Pudelek Exclusive
Anna Wendzikowska w programie "Stare zdjęcia gwiazd"
Anna Wendzikowska w programie "Stare zdjęcia gwiazd" © Pudelek Exclusive
Piotr Grabarczyk "Grabari" Dziennikarz Pudelek.pl
Piotr Grabarczyk "Grabari"
Piotr Grabarczyk "Grabari" Dziennikarz Pudelek.pl

Wszystkie odcinki programu "Stare zdjęcia gwiazd"

Odcinki innych programów

Wybrane dla Ciebie