Hollywoodzki reżyser Paul Feig zaskoczył opinię publiczną, wskazując Sydney Sweeney jako najlepszą kandydatkę na następczynię Daniela Craiga w roli Jamesa Bonda. Brytyjski gwiazdor zakończył swoją przygodę z serią o Bondzie w 2021 roku po premierze "Nie czas umierać". Od tego momentu trwa nieustający wyścig o to, kto przejmie po nim rolę kultowego agenta 007.
Wolałbym, żeby to Sydney została nowym Bondem. Było już wiele fajnych dziewczyn Bonda, ale pozwólmy jej być super-szpieżką, ona jest świetna - powiedział Paul Feig w rozmowie z "The Sun".
Reżyser dodał, że Sweeney, którą poznał na planie filmu "Pomoc domowa", jest jedną z najciężej pracujących osób, które zna. Podkreślił również jej profesjonalizm, inteligencję oraz przedsiębiorczość.
Julia Wieniawa przyłapana na mieście z piłkarzem! Nie jest Polakiem
Poszukiwania nowego Jamesa Bonda
Ostatnie plotki dotyczące przyszłości franczyzy Bonda koncentrowały się wokół nazwisk takich jak Regé-Jean Page, który zaskarbił sobie sympatię fanek i zwrócił na siebie producentów rolą w "Bridgertonach". Aktor przyznał, że intensywność słów dotyczących jego potencjalnej roli była dla niego zaskakująca.
To dziwne, to nie jest normalne. Jak sobie z tym radzę, zależy od tego, co jest użyteczne, co służy mi w pracy. Dużo tego to po prostu ugruntowanie - powiedział Page w rozmowie z "Esquire UK".
Kto nagra kolejny utwór do filmu o Bondzie?
Nasila się także konkurencja o to, kto nagra kolejną piosenkę przewodnią do nowego filmu z serii. Olivia Dean i Raye są obecnie faworytkami, zdobywając uznanie po swoich występach na rozdaniu nagród BRIT. Obie mają równe szanse, wynoszące 2/1, aby nagrać utwór.
Według ostatnich doniesień, do wyścigu o nagranie utworu dołączyli także Harry Styles, Dua Lipa i Lana Del Rey. Ciekawostką jest, że nawet w obliczu braku konkretnych planów dotyczących nowego filmu, zainteresowanie muzyką towarzyszącą Bondowi nie słabnie.
Chcielibyście zobaczyć Sydney w roli Jamesa Bonda?