Sylwia Bomba boi się, że KTOŚ PORWIE jej córkę! "Być może będę musiała zatrudnić ochroniarza"

Sylwia Bomba przyznała w najnowszym wywiadzie, że obawia się o bezpieczeństwo 8-letniej córki, która już ma pokaźne grono fanów. Celebrytka nie wyklucza, że w przyszłości będzie musiała zapewnić Tosi prywatną ochronę.

Sylwia Bomba nie wyklucza zatrudnienia ochroniarza dla córkiSylwia Bomba nie wyklucza zatrudnienia ochroniarza dla córki
Źródło zdjęć: © Instagram, YouTube
Venus

Sylwia Bomba zdobyła popularność przede wszystkim dzięki programowi "Gogglebox. Przed telewizorem". Od ponad dziesięciu lat celebrytka z sukcesem buduje swoją pozycję w rodzimym show-biznesie, sprawnie łącząc karierę telewizyjną z prężną działalnością w sieci. Jako wpływowa influencerka, zgromadziła na Instagramie niemal milionową społeczność, którą przyciąga nie tylko estetycznymi kadrami, ale przede wszystkim dystansem do siebie i zabawnymi skeczami. Poza światem mediów, Bomba realizuje się także jako autorka serii książek dla dzieci "Bombowa ekipa".

Niezmiennie jednak najważniejszą rolę w jej życiu odgrywa 7-letnia córka, Tosia. Dziewczynka, która od najmłodszych lat dorasta na oczach tysięcy internautów, wykazuje ogromną naturalność przed kamerą i z dużą swobodą występuje w publikacjach mamy. Sylwia wielokrotnie zaznaczała, że choć Tosia bierze udział w reklamach, wszystkie wypracowane w ten sposób środki trafiają na jej osobiste konto, stanowiąc zabezpieczenie finansowe na przyszłość.

Sylwia Bomba wyjawia: "Mama taty Tosi nie ma z nią kontaktu". Mówi, jak radzi sobie z samodzielnym wychowywaniem

Sylwia Bomba boi się o bezpieczeństwo córki

Mimo że Sylwia Bomba wspiera pasje córki i dostrzega jej potencjał na zostanie gwiazdą nowej generacji, rosnąca popularność 7-latki budzi w niej również spore obawy. Celebrytka zdaje sobie sprawę, że bycie osobą publiczną niesie ze sobą ryzyko, szczególnie gdy dotyczy to dziecka. W rozmowie z portalem Party przyznała, że priorytetem jest dla niej ochrona prywatności i fizyczne bezpieczeństwo Tosi.

Nie boję się o jej rozwój, bo widzę, że jest bardzo mądrą, bardzo dojrzałą, jak na swój wiek, dziewczynką. Zresztą każdy, kto z nią obcuje, widzi to. W szkole również tak jest postrzegana, że jest bardzo dojrzała, bardzo empatyczna, pomaga słabszym, więc to jest, uważam, duży sukces. Natomiast boję się, że mi ją porwą, bo moja Tosia jest uwielbiana przez wszystkich i nieraz bywa tak, że jesteśmy na przykład w sklepie i podchodzi do niej pani i mówi: "Tosia, ja cię kocham, uwielbiam"

- opowiadała w programie "Party u Simony".

Gwiazda wyznała również, że gdy córka podrośnie, a zainteresowanie jej osobą nie osłabnie, być może zdecyduje się na zatrudnienie dla niej prywatnego ochroniarza.

Muszę mieć jej lokalizację i nie wykluczam tego, że być może będę musiała zatrudnić za parę lat ochroniarza. Na razie nie, bo Tosia raczej nie bywa nigdzie beze mnie albo bez Grzesia. Natomiast nie wiem, jak to będzie, jak będzie miała 14 lat i będzie chciała sama chodzić do szkoły. Być może będzie tak, że będzie potrzebny ochroniarz, który będzie jej pilnował.

Słuszne obawy czy lekka przesada?

Sylwia Bomba z córką
Sylwia Bomba z córką © Instagram
Sylwia Bomba z córką
Sylwia Bomba z córką © Instagram
Sylwia Bomba
Sylwia Bomba © KAPIF
Sylwia Bomba
Sylwia Bomba © KAPIF
Sylwia Bomba
Sylwia Bomba © KAPIF
Sylwia Bomba
Sylwia Bomba © KAPIF
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą