Sylwia Przybysz ROZPŁAKAŁA SIĘ, bo jej córka obcięła sobie włosy. "Codziennie mówiłam jej, jakie ma piękne". Też uroniliście łezkę?
Sylwia Przybysz podzieliła się z fanami emocjonalnym nagraniem. Influencerka nie kryła łez, gdy opowiadała, że jej córka postanowiła samodzielnie skrócić włosy. Obserwatorzy nie zostawili na niej suchej nitki.
Sylwia Przybysz od lat jest jedną z bardziej rozpoznawalnych influencerek młodego pokolenia w Polsce. Karierę zaczynała jako nastoletnia wokalistka publikująca piosenki w internecie, a dziś aktywnie działa w mediach społecznościowych, gdzie pokazuje codzienne życie rodzinne. Wraz z partnerem, Janem Dąbrowskim, wychowuje trzy córki i regularnie dzieli się z obserwatorami kulisami macierzyństwa.
Jan Dąbrowski i Sylwia Przybysz mówią o wychowaniu trójki dzieci, powiększeniu rodziny i budowie domu
Sylwia Przybysz zapłakana nagrywa na TikToku
Tym razem Sylwia Przybysz opublikowała na TikToku nagranie, na którym nie kryje emocji. Zapłakana opowiadała fanom o sytuacji, która wydarzyła się w domu. Jedna z jej córek postanowiła sama obciąć sobie włosy. Na nagraniu Przybysz przyznała, że była szczególnie dumna z długich włosów dziewczynki. Dlatego widok skróconej fryzury bardzo ją rozczarował.
Codziennie mówiłam jej jak piękne ma włosy, jak jestem w nich zakochana, a ona postanowiła, że je sobie obetnie.
ZOBACZ: Sylwia Przybysz i Jan Dąbrowski pokazali pokój córek: zjeżdżalnia, mikrofon, kolorowe światła...
W sekcji komentarzy pojawiły się głosy, że dziecięce eksperymenty z fryzurą to raczej codzienność w wielu domach, a reakcja gwiazdy internetu była przesadzona.
Już myślałam, że obcięła je na zero. No bez przesady; Powodzenia w prawdziwych problemach; Jak dla mnie to nie jest powód do płaczu; Koniec świata; Gdybym miała tylko takie problemy, to byłabym szczęśliwym człowiekiem.
Wśród komentarzy pojawiło się też sporo głosów sugerujących, że być może to głównie mama była fanką długich włosów dziewczynki. Część internautów zwracała uwagę, że dziecko mogło po prostu chcieć krótszej fryzury i ma do tego pełne prawo.
Biedna?