Syn Małgorzaty Rozenek został OKRADZIONY w Paryżu. "Przejeżdżał facet na skuterze i mu ten telefon po prostu wyrwał"
Syn Małgorzaty Rozenek-Majdan spełnia marzenia w modowej stolicy świata, ale życie w Paryżu ma też mroczne strony. Stanisław Rozenek jakiś czas temu stał się ofiarą napaści, o czym zdecydowała się opowiedzieć jego mama.
Syn Małgorzaty Rozenek od pewnego czasu układa sobie życie we Francji. Choć początkowo uczył się w Lyonie, szybko okazało się, że nie była to dla niego najlepsza droga. Wszystko zmieniło się, gdy dostał się do prestiżowej szkoły mody Institut Français de la Mode i przeniósł się do Paryża.
Małgorzata Rozenek-Majdan obiecuje jeszcze więcej dram w "Królowych Przetrwania": "Zaczęło się mocno, a będzie jeszcze mocniej"
Tam w końcu rozwinął skrzydła. Stanisław coraz śmielej działa w świecie fashion - tworzy własne projekty i chętnie pokazuje je w sieci. Widać, że odnalazł swoje miejsce i naprawdę się spełnia. Ostatnio zrobiło się o nim jeszcze głośniej, gdy pokazał się w swoich mediach społecznościowych w towarzystwie tajemniczej dziewczyny. Wszystko wskazuje na to, że jego życie towarzyskie w stolicy Francji również kwitnie. Ale jest też druga strona medalu…
Syn Małgorzaty Rozenek został okradziony!
Życie w Paryżu, choć wielu osobom wydaje się bajkowe, potrafi być pełne nieprzyjemnych i stresujących sytuacji. Przekonał się o tym sam Stanisław Rozenek.
Małgorzata Rozenek-Majdan w rozmowie z "Faktem" wyznała, że jej syn padł ofiarą kradzieży w biały dzień. Do zdarzenia doszło, gdy rozmawiał z nią przez FaceTime. Więc celebrytka była świadkiem rabunku.
Będąc w Polsce, nie doceniamy tego, jak tu jest bezpiecznie, że my sobie wychodzimy na ulicę i rozmawiamy przez telefon i nie boimy się, że ktoś nam ten telefon wyrwie. Stasiowi się zdarzyło, że po prostu rozmawiał ze mną na Face Time i to był błąd. Przejeżdżał obok facet na skuterze i mu ten telefon po prostu wyrwał. On od razu do mnie zadzwonił od kolegi, bo akurat stał pod szkołą i powiedział, że po prostu wyrwali mu telefon. Ogarnęliśmy nowy, ale moje serce było... Powiem ci, miałam taki moment...
Sama Rozenek nie ukrywa, że choć uwielbia odwiedzać Paryż za jego kulturę i muzea, to po tym incydencie patrzy na miasto zupełnie inaczej.
Dziwicie się jej?