Karolina Szostak kilka lat temu przeszła spektakularną metamorfozę, którą szeroko komentowali jej fani. Dziennikarka postanowiła wówczas zmienić swoje nawyki żywieniowe, licząc na poprawę zdrowia oraz samopoczucia. W 2018 roku, łącząc odpowiedni sposób odżywiania z treningami, zdołała zrzucić 30 kilogramów. Przy okazji licznych rozmów na temat swojej przemiany niejednokrotnie podkreślała, że dobrze wspomina post dr Dąbrowskiej.
ZOBACZ: Mateusz "Big Boy" SCHUDŁ 180 KILOGRAMÓW! Tak wygląda jego dieta po operacji zmniejszenia żołądka
Sposób odżywiania oparty na ograniczeniu kalorii do 800 dziennie nadal budzi jednak kontrowersje. Nie każda osoba może bezpiecznie stosować dietę o tak niskiej kaloryczności, zwłaszcza bez odpowiedniej konsultacji ze specjalistą. Mimo to Szostak pozytywnie oceniała własne doświadczenia i zdecydowała się co jakiś czas wracać do tej metody.
Na początku roku robię pełny post, a cztery miesiące później dwa tygodnie przypominajki - opowiadała dziennikarka.
WIDEOKarolina Szostak wpadła na ramówkę w samej marynarce. Zapomniała spodni?
Oto sekret metamorfozy Karoliny Szostak
Szostak dzieliła się także swoimi codziennymi wyborami żywieniowymi. Kilka lat temu na Instagramie pokazała nagranie, na którym opowiadała o napoju, po który chętnie sięga. Chodziło o sok z buraków, którego właściwości zdrowotne szczególnie zachwalała. Jak przyznała, jego wygląd potrafi jednak zmylić osoby postronne.
Kolega zapytał mnie: "Co ty, wiśnióweczkę w pracy pijesz?" Tak wygląda prawda, bo i butelka i kolor. A to mój ukochany zakwas buraczany. Pyszny, zdrowy... Czasami w samochodzie też go piję, miny kierowców obok są ciekawe - opowiadała Szostak na InstaStories.
Zakwas buraczany dostarcza m.in. potasu, który jest potrzebny do prawidłowej pracy mięśni i układu nerwowego. Buraki zawierają również szereg witamin i składników mineralnych. Warto jednak pamiętać, że żaden pojedynczy produkt nie zastąpi zbilansowanej diety, a jego wpływ na zdrowie zależy od całego sposobu odżywiania.
Karolina Szostak niedawno ponownie opowiadała o tym, że co jakiś czas decyduje się na post według zasad dr Dąbrowskiej.
Co to jest sześć tygodni w perspektywie całego roku? Oczywiście taki post wymaga dyscypliny, determinacji i silnej woli. Trzeba pamiętać, że robimy to dla siebie i zdrowia - mówiła dziennikarka.
ZOBACZ TAKŻE: Natalia Siwiec zdradza przepis na nienaganną sylwetkę. Tego na pewno nie znajdziecie w jej lodówce
W ostatnim czasie część internautów zaczęła zwracać uwagę na możliwy efekt jo-jo u Szostak. Sama zainteresowana przekonuje jednak, że regularnie o siebie dba i ćwiczy, choć wygląd sylwetki nie jest dla niej najważniejszym celem.
Nie chce mi się słuchać: "Oooo, jakoś inaczej wyglądasz! Przytyłaś? No i co? Chora jesteś? Masz insulinooporność? A co robisz?". Wszystko jedno, czy jestem mniejsza, większa, grubsza, chudsza. Jeśli chodzę z podniesioną głową, uśmiecham się do ludzi, ludzie to odwzajemniają - podkreśliła w wywiadzie dla "Vivy!".