Tak Łukasz Litewka mówił o wierze i Bogu: "Nie będę za to nikogo przepraszał"
Łukasz Litewka, poseł Lewicy, zginął tragicznie w wypadku drogowym. Miał 36 lat. W przeszłości często dzielił się swoimi przemyśleniami na temat wiary i roli Kościoła w społeczeństwie.
W czwartek doszło do tragicznego wypadku w Dąbrowie Górniczej, w wyniku którego zginął poseł Lewicy Łukasz Litewka. Polityk miał zaledwie 36 lat.
Wszystkich Świętych 2025. Wielkie nazwiska, które pożegnaliśmy w ciągu roku
Do zdarzenia doszło około godziny 13 na ulicy Kazimierzowskiej, gdzie samochód osobowy zderzył się z rowerzystą. W wyniku kolizji Łukasz Litewka zginął na miejscu. Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie. 57-latek, który kierował samochodem, został zatrzymany.
Łukasz Litewka znany był jako polityk zaangażowany w sprawy społeczne. Był człowiekiem wyjątkowo mocno oddanym walce o prawa zwierząt i osób najsłabszych.
Łukasz Litewka o Bogu i wierze
W trakcie swojej kariery politycznej Litewka nie unikał trudnych tematów światopoglądowych. Wierzył w Boga i nie widział potrzeby, by się z tego tłumaczyć. Podczas składania przysięgi poselskiej złożył dodatkową formułę "Tak mi dopomóż Bóg", wyrażając w ten sposób swoje osobiste podejście do wiary.
Nie zmieniam swoich poglądów i wierzę w Boga, nie będę za to nikogo przepraszał. Dla mnie Lewica to partia, w której każdy ma prawo wierzyć w to, co chce - pisał na Facebooku.
Litewka często wypowiadał się krytycznie o instytucjach kościelnych i ich roli w społeczeństwie. Podkreślał, że ich błędy oraz brak konsekwencji w rozliczaniu niektórych działań wpływają na spadek zaufania i rezygnację ludzi z udziału w życiu religijnym.
W jednym z wpisów stwierdził: "Polski kościół popełnia błędy, a gdy ma szansę je naprawić, tego nie robi. Nie dziwcie się, że ludzie odchodzą od kościoła".