Tribbs WYPROWADZIŁ SIĘ z POLSKI! Dlaczego?
Tribbs, znany i lubiany przez polską publiczność producent, DJ, a także kompozytor i autor tekstów, ogłosił, że zaczyna nowy rozdział - tym razem poza Polską. Trzymacie kciuki?
Tribbs, który tak naprawdę nazywa się Mikołaj Trybulec, zyskał ogromną popularność jako DJ i producent muzyczny. Artysta jest odpowiedzialny za drugie życie takich hitów jak "Ostatni raz zatańczysz ze mną" Krzysztofa Krawczyka czy "Krakowski Spleen" Manaamu. Jakby tego było mało, współpracował z wieloma zagranicznymi artystami i ma na swoim koncie oficjalne remixy numerów takich gwiazd, jak Danzel, Alan Walker czy choćby Teddy Swims, który w tym roku wystąpi na Main Stage'u na Open'er Festival. Takie portfolio robi wrażenie, a liczby mówią same za siebie - na samym Spotify w styczniu słuchały go ponad 4 mln osób. Dla porównania, Mata, który w tym roku był najpopularniejszym polskim artystą, zgromadził "ledwie" 3 mln miesięcznych słuchaczy.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc nic dziwnego, że krajowe sukcesy przestały satysfakcjonować Tribbsa. Muzyk podjął decyzję, że wyprowadza się do Wielkiej Brytanii (tak jak Julia Żugaj) i zamieścił na Instagramie emocjonalne oświadczenie.
Londyn to miejsce, które muzycznie inspirowało mnie od lat. Zawsze marzyłem, żeby zrobić krok dalej w mojej karierze międzynarodowej, a tu dostałem tak wiele szans w tak krótkim czasie, że nie mogę się doczekać, aż wam o tym wszystkim opowiem
Tribbs zagra u Majewskiego: "Daniel płaci bardzo dobre stawki"
Tribbs marzy o zagranicznej karierze. Nie zamierza jednak "zostawić" Polski
Tribbs wyraźnie podkreślił, że wyjazd do Londynu to dla niego ogromna szansa i nowe możliwości, o których nie chce lub nie może jeszcze mówić. Dodał jednak, że nie zapomni o Polsce i że zamierza regularnie tu przyjeżdżać i występować.
Polska to mój fundament i tu wszystko się zaczęło. UK daje mi nowe możliwości, ale Polska zostaje ze mną na 100 proc. Koncerty, projekty - będę wracał tu regularnie i tak często, jak tylko się da.
Mikołaj dodał, że nie wie, czy zamieszka w Londynie na stałe. Napisał też, że będzie na bieżąco informował widzów, co u niego słychać.
Nie wiem jak długo tu zostanę, ale chcę, żebyście byli częścią tej drogi - podkreślił. Pozostaje już tylko życzyć powodzenia - oby jego plany wypaliły!