TYLKO NA PUDELKU: Julia Chatys wprost o słynnej "fuksówce": "Przeszłam ją i BYŁO SUPER" (WIDEO)
Fuksówka to jeden ze zwyczajów szkół teatralnych, który w ostatnich latach okrył się złą sławą, a wielu aktorów wyjawiło, że ten "rytuał wprowadzenia" na studia był upokarzający albo wręcz przemocowy. Julia Chatys w rozmowie z Pudelkiem podzieliła się swoim doświadczeniem z fuksówki i zdradziła, że sama jedną zorganizowała.
Julia Chatys zdobyła popularność rolą Kasi Berg w serialu "Na Wspólnej". Aktorka pojawiła się w ostatnią niedzielę w warszawskim studiu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i porozmawiała z naszą reporterką, Simoną Stolicką, m.in. o wspieraniu inicjatywy Jerzego Owsiaka i swoich doświadczeniach jako aktorka.
Podczas wywiadu nie zabrakło wątku słynnych fuksówek i tego, jak naprawdę wyglądają. Fuksówka to mocno specyficzny obrzęd, podczas którego świeżo upieczeni studenci muszą "udowodnić" starszym kolegom i koleżankom, że "zasłużyli" na studia na danej uczelni. Wiąże się to z wykonywaniem szeregu zadań, ale pomimo teoretycznie luźnej gry w atmosferze zabawy, rytuał dorobił się przez lata kontrowersyjnej reputacji. Wielu aktorów zdradziło, że w ich przypadku fuksówka była zwykle upokarzającym, a nawet przemocowym doświadczeniem. Chatys ma zupełnie inne wspomnienia i w rozmowie z Pudelkiem zapewnia, że jej fuksówka "była super".
Przeszłam, ale było super, ja też sama prowadziłam fuksówkę i zrobiliśmy to z moim kolegą bardzo na miło. To w ogóle wszystko było też jawne, bo ja powiedziałam, że nie będę robiła akcji za plecami dziekanatu. Mieliśmy rozmowę z profesorami, żeby to nie kolidowało absolutnie, żeby nie byli zmęczeni studenci i to trwało około 2 tygodni. Z tego co wiem, bawili się świetnie. My też z nimi dużo pracowaliśmy na różnych tekstach, robiliśmy improwizacje... Byliśmy ostatnim rokiem, który robił fuksówkę
O kulisach fuksówek i castingach z "nepo babies" Julia opowiedziała w wywiadzie dla Pudelka. Zobaczcie wideo!