Sekcja zwłok Łukasza Litewki. Prokuratura ujawnia przyczynę śmierci posła
Znane są już wyniki sekcji zwłok posła Łukasza Litewki, który zginął w wypadku drogowym na Śląsku. Według prokuratury polityk zmarł wskutek masywnego krwotoku po rozległych obrażeniach kończyn dolnych.
Wyniki sekcji zwłok Łukasza Litewki potwierdzają, że przyczyną śmierci posła były ciężkie obrażenia nóg i wykrwawienie.
Wyniki sekcji zwłok wykazały poważne obrażenia zwłaszcza w obszarze kończyn dolnych. Tam doszło do urazów w obrębie kluczowych arterii i masywnego krwotoku, wobec czego bezpośrednią przyczyną zgonu było wykrwawienie - przekazał w rozmowie z Pudelkiem prok. Bartosz Kilian, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu.
Partnerka Łukasza Litewki przerywa milczenie: "Dziś umarłam razem z Tobą” NOWE FAKTY ws. tragicznego wypadku.
Co wykazała sekcja zwłok posła Łukasza Litewki?
Prokuratura podaje, że obrażenia w obrębie kończyn dolnych okazały się na tyle rozległe, iż doprowadziły do masywnego krwotoku. Śledczy podkreślają, że postępowanie dotyczące okoliczności wypadku nadal trwa.
Z informacji przekazanych przez prokuraturę wynika, że do tej pory nie przesłuchano 57-letniego kierowcy z Sosnowca, który prowadził auto biorące udział w zdarzeniu. Śledczy planują te czynności w godzinach popołudniowych.
Prokuratura zaznacza też, że najpierw chce zebrać pełne dane o stanie zdrowia kierowcy. Kluczowe mają być m.in. wyniki badań oraz opinie biegłych. Prok. Kilian informuje, że zakres diagnostyki jest szeroki, a jej celem pozostaje sprawdzenie wersji o zasłabnięciu lub zaśnięciu za kierownicą. W związku z opóźnieniami przesuwa się również konferencja prasowa, na której śledczy mieli przedstawić najnowsze ustalenia.
Do wypadku doszło 23 kwietnia po godz. 13.00 na ul. Kazimierzowskiej, na odcinku między Dąbrową Górniczą a Sosnowcem. Według wstępnych ustaleń prokuratury kierujący Mitsubishi Colt zjechał na przeciwny pas i czołowo uderzył w jadącego rowerzystę, którym był poseł Łukasz Litewka. Służby prowadziły reanimację, jednak życia polityka nie udało się uratować.